Ostatnia wizyta: Obecny czas: 20 Wrz 2019, 06:47


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 5 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: PAKIET MAŁEGO PIELGRZYMA!
PostWysłany: 24 Lip 2012, 14:38 

Rejestracja: 23 Lis 2010, 22:50
Posty: 230
Rodzice, Opiekunowie! czekamy na dodatkowe sugestie... porady... uwagi...propozycje.
na formum:)
Kasia

PIELGRZYMKA 2012

Propozycja katechez dla dzieci

KOŚCIÓŁ NASZYM DOMEM – POCZUJ TO!!!


Na czas kazań dorosłych


Mam tylko nadzieję, że wszystkie czytania się zgadzają? Brałam z niedziela.pl – czytania na każdy dzień.
1.Zanim rozpoczniemy katechezę dialogowaną, zawsze dzieciom należy przeczytać tekst Ewangelii /głownie na tym oparte są katechezy/
2.Potrzebne będą:
- na 1. 08. Dla każdego po kartce, kilka kredek,
- na 2.08. – plastelina – dla każdego trochę /czytanie o garncarzu/
- na 6.80 – dwie białe flagi i odpowiednie farby – (już załatwione!)
Przepraszam, że miejscami trochę może chaotyczne… spontaniczne… ale z maluchami w domu nie ma się tyle czasu…


2012-08-01
Jr 15,10.16-21 Ps 59 Mt 13,44-46
PIERWSZE CZYTANIE
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Jr 15,10.16-21

Biada mi, matko moja, żeś mnie porodziła, męża skargi i niezgody dla całego kraju. Nie pożyczam ani nie daję pożyczki, a wszyscy mi złorzeczą.

Ilekroć otrzymywałem Twoje słowa, pochłaniałem je, a Twoje słowo stawało się dla mnie rozkoszą i radością serca mego. Bo imię Twoje zostało wezwane nade mną, Panie, Boże Zastępów.

Nigdy nie zasiadałem w wesołym gronie, by się bawić. Pod Twoją ręką siadałem samotny, bo napełniłeś mnie gniewem. Dlaczego mój ból nie ma granic, a rana moja jest nieuleczalna, niemożliwa do uzdrowienia? Jesteś więc dla mnie zupełnie jak zwodniczy strumień, niepewna woda.

Dlatego to mówi Pan: „Jeśli się nawrócisz, dozwolę, byś znów stanął przede Mną. Jeśli zaś będziesz wykonywać to, co szlachetne, bez jakiejkolwiek podłości, będziesz jakby moimi ustami. Wtedy oni się zwrócą ku tobie, ty się jednak nie będziesz ku nim zwracał. Uczynię z ciebie dla tego narodu niezdobyty mur ze spiżu. Będą walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo jestem z tobą, by cię wspomagać i uwolnić, mówi Pan. Wybawię cię z rąk złoczyńców i uwolnię cię z mocy gwałtowników”.

Oto słowo Boże.


Alleluja, alleluja, alleluja

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem,
Ty masz słowa życia wiecznego.

Mt 13,44-46

Jezus powiedział do tłumów:

„Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną, drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją”.

Oto słowo Pańskie.
Opowiedzcie: które zabawki są najwspanialsze na świecie?
Dzieci wymieniają bez ograniczeń.
Zamknij oczka i wyobraź sobie tą swoją najukochańszą zabawkę.
Otwórz oczka i spróbuj powiedzieć ile ‘to’ jest radości bawić się nią?
/dzieci podają wspaniałe jednostki określające radość/
Zamknij oczka i teraz wyobraź sobie Królestwo Niebieskie!
TAM ODCZUJESZ NIEWYOBRAŻALNIE WIĘCEJ RADOŚCI!!!!! /warto posłużyć się jednostkami dzieci, tylko je zwiększyć…/
A jakie wg ciebie jest najwspanialsze miejsce na zabawę?
/baseny- Adua- parki, góry, plaża, lodowisko, trampolina, ogrody…/
Zamknij oczka i wyobraź sobie, że teraz tam jesteś.
Po chwili… otwieramy oczka i dzieci opowiadają ile radości odczuły myśląc o tej zabawie. /w dowolnych jednostkach, kilogramy… kilometry… złotówki… cokolwiek…/
A teraz znów zamykamy oczka: Wyobraź sobie, że w Królestwie Niebieskim będziesz mieć o………… więcej radości!!!!!

Może coś o słodyczach analogicznie?...

W Królestwie Niebieskim będzie tak wspaniale, że za niczym już nigdy nie będziemy tęsknić!!!
Np. spróbujmy sobie wymyśleć najwspanialszą zabawę na świecie, skakanie na falach… bieganie po chmurach… las, z mięciutkim mchem, gdzie można sobie biegać i bawić w chowanego i nigdy się nie zgubimy i żaden komar nas nie ukąsi…
Dzieci maja wyobraźnię… warto tworzyć…
Narysujmy najwspanialsze zabawy! z ukochaną osobą… z najlepszą zabawką…
A potem z rysunków można zrobić samolot i je puścić, jako znak, że w Królestwie Niebieskim będzie jeszcze… jeszcze… jeszcze… wspanialej, tak bardzo, że nie da się tego nawet narysować!





2012-08-02
Jr 18,1-6 Ps 146 Mt 13,47-53
PIERWSZE CZYTANIE
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Jr 18,1-6

Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: „Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa”.

Zstąpiłem do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, wyrabiał z niego inne naczynie, jak tylko podobało się garncarzowi.

Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo: „Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? - rzekł Pan. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku”.

Oto słowo Boże

Alleluja, alleluja, alleluja

Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

EWANGELIA
Mt 13,47-53

Jezus powiedział do tłumów:

„Podobne jest królestwo niebieskie do sieci zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zrozumieliście to wszystko?”
Odpowiedzieli Mu: „Tak jest”.
A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”.
Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.
Garncarz! to jest myśl!!!!!
jeśli dzieci po drodze znalazłyby trochę gliny byłoby przewspaniale!!!!
mogłyby wtedy same coś ulepić /tylko muszą potem posprzątać!!!!;)/
podczas ewentualnego lepienia z gliny /ew. z plasteliny/, pogadanka:
jak myślisz, co oznacza to zdanie?
Jeżeli naczynie, które wyrabiał [garncarz], uległo zniekształceniu,[...], wyrabiał z niego inne naczynie, , jak tylko podobało się garncarzowi.

kim jest garncarz? /Bóg Stwórca/
kim jest naczynie? /ja, każdy człowiek/
a teraz możemy zamienic słowa 'garncarz' na 'Bóg', a 'naczynie' na 'człowiek'.
odczytujemy:
Jeżeli człowiek, którego wyrabiał [Bóg], uległ zniekształceniu, [...]wyrabiał z niego innego człowieka, jak tylko podobało się Bogu.

jak to rozumiesz? co oznacza, że Bóg 'wyrobił' człowieka? /stworzył/
co oznacza, że człowiek /ty i ja/ uległ zniekształceniu? /zgrzeszył, czy też ma słabości na skutek grzechu pierworodnego, np. nieopanowanie w jedzeniu słodyczy:) i inne przykłady z dziecięcego I DOROSŁEGO!!! Życia (my dorośli nie jesteśmy ideałami, tylko Jezus Chrystus jest, a my tez mamy swoje słabości - przykłady)/
co oznacza, że Bóg wyrabia z nas innego /nowego/ człowieka?
(można wymyślać bez liku przykładów, np. opowiedzieć dzieciom o modlitwie zwanej aktem strzelistym:), tzn. krótkie wezwanie do Boga, gdy sobie z czymś nie radzę /słodycze, klasówka, pierwszy dzień w nowej klasie, kłótnia z kolegami itd..., powoli taki Kontakt z Bogiem wchodzi człowiekowi w nawyk i żyjąc w nieprzerwanym kontakcie z Bogiem, dzięki np. takim małym, prostym gadaniem sobie z Bogiem, pozwalamy Mu na nieustanne lepienie nowego człowieka (ucznia Chrystusa!) w nas. staję się silniejszy, np. jestem w stanie oprzeć się słodyczom np. podczas wielkiego postu itd...)

oczywiście, żadna katecheza nie ma sensu, jeśli dzieci nie podaja własnych przykładów.

ps. mogą potem również na koniec kazania dorosłych przygotować krótką inscenizację.
trzeba by przeczytać im jeszcze raz ewangelię, dzieci jako rybacy-aniołowie, splotą rączki i zagarną wszystkich (lub najbliżej stojących) pod ołtarz, /napełniają sieci/, ktoś z młodzieży może w tym czasie czytać powoli ten fragment Ewangelii. Na końcu padnie ewangeliczne pytanie:
Zrozumieliście to wszystko?”
Odpowiedzieli Mu: „Tak jest!!!! /dzieci głośno/”.


Amen.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: PAKIET MAŁEGO PIELGRZYMA!
PostWysłany: 24 Lip 2012, 14:39 

Rejestracja: 23 Lis 2010, 22:50
Posty: 230
2012-08-03
Jr 26,1-9 Ps 69 Mt 13,54-58
PIERWSZE CZYTANIE
Jr 26,1-9

Na początku panowania Jojakima, syna Jozjasza, króla judzkiego, Pan skierował następujące słowo do Jeremiasza:

„To mówi Pan: «Stań na dziedzińcu domu Pana i mów do mieszkańców wszystkich miast judzkich, którzy przychodzą do domu Pana oddać pokłon, wszystkie słowa, jakie poleciłem ci im oznajmić; nie ujmuj ani słowa. Może posłuchają i zawróci każdy ze swej złej drogi, Mnie zaś ogarnie żal nad nieszczęściem, jakie zamyślam przeciw nim za ich przewrotne postępki.

Powiesz im: To mówi Pan: Jeżeli nie będziecie Mi posłuszni, postępując według mojego Prawa, które wam ustanowiłem, i jeśli nie będziecie słuchać słów moich sług, proroków, których nieustannie do was posyłam, mimo że jesteście nieposłuszni, zrobię z tym domem podobnie jak z Szilo, a z tego miasta uczynię przekleństwo dla wszystkich narodów ziemi»”.

Kapłani, prorocy i cały lud słyszeli Jeremiasza mówiącego te słowa w domu Pana. Gdy zaś Jeremiasz skończył mówić wszystko to, co mu Pan nakazał głosić całemu ludowi, prorocy i cały lud pochwycili go, mówiąc: „Musisz umrzeć! Dlaczego prorokowałeś w imię Pana, że z tym domem stanie się to, co z Szilo, a miasto to ulegnie zniszczeniu i pozostanie niezamieszkałe?” Cały lud zgromadził się dokoła Jeremiasza w domu Pana.

Oto słowo Boże.


Alleluja, alleluja, alleluja

Słowo Pana trwa na wieki,
to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę

EWANGELIA
Jezus nieprzyjęty w Nazarecie

Mt 13,54-58
Jezus, przyszedłszy do swego rodzinnego miasta, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali:

„Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?” I powątpiewali o Nim.

A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.


Jezus, przyszedłszy do swego rodzinnego miasta, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali:
„Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?” I powątpiewali o Nim.
A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Jezus, przyszedłszy do swego rodzinnego miasta...
jak myślisz, jak wyglądało dzieciństwo Jezusa? czy był zwyczajnym dzieckiem, czy był wyjątkowym?
Zastanów się, czy - skoro Pan Jezus sam był normalnie dzieckiem jak ja- rozumie mnie, gdy mam jakiś swój kłopot? /przykłady podaja dzieci/? Czy warto opowiadać Jezusowi o swoich WSZYSTKICH kłopotach? Czy mnie rozumie? Czy Chrystus jest tylko dla dorosłych, czy dla mnie, dla dziecka też? przecież sam był dzieckiem!!! a jednocześnie Bogiem więc zrozumie mnie najlepiej!!!!!! gadaj z Nim dziecko!!!!

ile wiemy z Ewangelii o tym, co porabiał Jezus, gdy był mały?
/dzieci można naprowadzić: gdzie się urodził Jezus? albo jak się zgubił Maryi i Józefowi/
a tu można jeszcze zaśpiewać prostą, ale bardzo wesołą piosenkę:
Gdy Pan Jezus był malutki... /z pokazywaniem oczywiście /

tu z pomocą przychodzą rewelacyjni franciszkanie oczywiście!!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=vFbwmKk9Md4

no to jak juz dzieciaczki się ubawią tym dobrym dziecięctwem, można sobie zacząć opowiadać:
i do tego swojego miasta, w którym Pan Jezus mieszkał za młodu i pewnie wszyscy Go znali i pamiętali, po jakimś czasie wrócił i co się stało?????
/tu można jeszcze raz przeczytać tekst Ewangelii?/

dzieci wtedy bez trudu opowiedzą o tym, jak wyglądał ten powrót.
gdy juz dzieci opowiedzą co się stało, jak ludzie na Niego zareagowali, można zadać im pytania:
1. jak myślisz, dlaczego dawni znajomi Jezusa powątpiewali o Nim? / skąd u Niego ta mądrość i cuda? syn cieśli, pochodzi ze zwykłej,ludzkiej rodziny.../
2. z jakiego powodu Jezus zdziałał tam niewiele cudów?

a teraz bardzo trudne pytanie:
KTO TO JEST PROROK?
np. definicja: prorokiem jest osoba będąca w kontakcie z Bogiem, będąca jego "ustami" na ziemi
czy spotykasz czasem proroków? czy rozpoznajesz ich? czy prorokiem dla mnie mógłby być ktoś, kto pochodzi np. z biednej rodziny? albo mógłby być synem lub córką stolarza? czy pani sprzedawczyni? czy np. pani sprzątaczka mogłaby być prorokiem dla mnie?
czy ja mógłbym być dla kogoś prorokiem?

i najtrudniejsze pytanie:
Jak myślisz, dlaczego Pan Jezus powiedział:
Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony

[strasznie jestem ciekawa, co dzieci tu powiedzą!!!!!]

na koniec maluchy mogą sobie powtórzyć piosenkę, gdy Pan Jezus był malutki...
aby juz za chwilę zaśpiewać ją podczas Ofiarowania, po modlitwie wiernych podczas Mszy Świętej.

2012-08-04
Pewnie czytania będą dobrane na ślub.
ŚLUB!!!!
PROPONUJĘ ABY DZIECI W CZASIE KAZANIA URWAŁY SIĘ NA CHWILĘ KRÓTKĄ I WYKONAŁY WIELKA WSPANIAŁĄ LAURKĘ DLA NOWOŻEŃCÓW!!!! A JAKIŚ DOROSŁY SPISAŁBY ŻYCZENIA DYKTOWANE PRZEZ DZIECI!!!! DOKŁADNIE SŁOWO W SŁOWO, NIE POPRAWIAJĄC ICH!!!!! NAWET GDYBY BYŁY GRAMATYCZNIE NIEPOPRAWNE, TO I TAK BĘDĄ POPRAWNE ROZUMOWO PRZECIEŻ!!!!
Jr 26,11-16.24 Ps 69 Mt 14,1-12
PIERWSZE CZYTANIE
Jeremiasz ocalony od śmierci
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Jr 26,11-16.24

Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi słowami: „Jeremiasz zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy”.

Jeremiasz zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: „Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, naszego Boga; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa”.

Wtedy powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: „Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, naszego Boga”.

Achikam przeto, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce ludu na śmierć.

Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
EWANGELIA
Mt 14,1-12
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim”.

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada, żona brata jego Filipa, Jan bowiem upominał go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona, przedtem już podmówiona przez swą matkę, powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela”. Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc kata i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce.

Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.


05.08.2012
Osiemnasta Niedziela zwykła
PIERWSZE CZYTANIE
Wj 16,2-4.12-15 Bóg daje cudowny pokarm
Czytanie z Księgi Wyjścia
Na pustyni całe zgromadzenie synów Izraela zaczęło szemrać przeciw Mojżeszowi i przeciw Aaronowi. Synowie Izraela mówili im: „Obyśmy pomarli z ręki Pana w ziemi egipskiej, gdzieśmy zasiadali przed garnkami mięsa i chleb jadali do sytości. Wyprowadziliście nas na tę pustynię, aby głodem umorzyć całą tę rzeszę”.
Pan powiedział wówczas do Mojżesza: „Oto ześlę wam chleb z nieba na kształt deszczu. I będzie wychodził lud, i każdego dnia będzie zbierał według potrzeby dziennej. Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami, czy też nie”.
„Słyszałem szemranie synów Izraela. Powiedz im tak: «O zmierzchu będziecie jeść mięso, a rano nasycicie się chlebem. Poznacie wtedy, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem»”.
Rzeczywiście, wieczorem przyleciały przepiórki i pokryły obóz, a kiedy nazajutrz rano warstwa rosy uniosła się ku górze, ujrzano, że na pustyni leżało coś drobnego, ziarnistego, niby szron na ziemi. Na widok tego synowie Izraela pytali się wzajemnie: „Manhu?”, to znaczy: „co to jest?”, gdyż nie wiedzieli, co to było.
Wtedy Mojżesz powiedział do nich: „To jest chleb, który Pan wam daje na pokarm”.
Oto Słowo Boże.
DRUGIE CZYTANIE
Ef 4,17.20-24 Przyoblec człowieka nowego
Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia:
To mówię i zaklinam was w Panu, abyście już nie postępowali tak, jak postępują poganie z ich próżnym myśleniem.
Wy zaś nie tak nauczyliście się Chrystusa. Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście nauczeni w Nim, zgodnie z prawdą, jaka jest w Jezusie, że co się tyczy poprzedniego sposobu życia, trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek kłamliwych żądz, a odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego na obraz Boga w sprawiedliwości i prawdziwej świętości.
Oto Słowo Boże.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:
Mt 4,4b
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
EWANGELIA
J 6,24-35
Kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że na brzegu jeziora nie ma Jezusa, a także Jego uczniów, wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam Go szukali. Gdy zaś Go odnaleźli na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: „Rabbi, kiedy tu przybyłeś?”
Odpowiedział im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”.
Oni zaś rzekli do Niego: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?”
Jezus odpowiadając rzekł do nich: „Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”.
Rzekli do Niego: „Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: «Dał im do jedzenia chleb z nieba»”.
Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”.
Rzekli więc do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba”.
Odpowiedział im Jezus: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.
Oto słowo Pańskie.
Na pustyni całe zgromadzenie synów Izraela zaczęło szemrać przeciw Mojżeszowi i przeciw Aaronowi

Wyobraź sobie, że jesteś w takiej sytuacji jak Mojżesz i Aaron. Zrobisz dla innych coś dobrego, a oni i tak przestaną Cię lubić. Jak byś się wtedy czuł? podaj przykład.
/robisz coś dobrego dla swojej klasy, albo dla kolegów, koleżanek, a za jakiś czas i tak zaczną Cię obgadywać/
Co pokazuje życie Mojżesza? czy uczeń Boży ma łatwe życie?
a czy my sami szemrzemy przeciw komuś???? co to znaczy szemrać przeciw komuś?

a co mówi Pan Jezus do nas?
/o Ewangelii będzie - przeczytane i pomyślałam sobie, żeby z dziećmi przygotować szybko jedną pieśń na wieczorne chwalenie Boga w ikonie/


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: PAKIET MAŁEGO PIELGRZYMA!
PostWysłany: 24 Lip 2012, 14:40 

Rejestracja: 23 Lis 2010, 22:50
Posty: 230
6.08.2012 r.
Przemienienie Pańskie
Święto
PIERWSZE CZYTANIE
Gdy święto wypada poza niedzielą, przed Ewangelią jest jedno czytanie.
Dn 7, 9-10. 13-14 Wieczne panowanie Syna Człowieczego
Czytanie z Księgi proroka Daniela
Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła – płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał sprzed Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi.
Patrzałem w nocnych widzeniach, a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.
Oto Słowo Boże.
DRUGIE CZYTANIE
2 P 1, 16-19 Naoczni świadkowie wielkości Jezusa
Czytanie z Drugiego listu świętego Piotra Apostoła
Najmilsi:
Nie za wymyślonymi mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale nauczaliśmy jako naoczni świadkowie Jego wielkości.
Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie». I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej.
Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach.
Oto Słowo Boże.
Alleluja, Alleluja, Alleluja
To jest mój Syn umiłowany,
w którym mam upodobanie,
Jego słuchajcie.
EWANGELIA
Mk 9, 2-10 Przemienienie Pańskie
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła.
I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni.
I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie».
I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.
A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.
PO PROSTU NIE MAM SŁÓW ZACHWYTU DO PLASTYCZNOŚCI I PIĘKNA WYDARZEŃ OPISANYCH W CZYTANIACH NA TEN DZIEŃ.
PROPONUJE WIĘC:

1. POTRZEBNI DWAJ RYOSOWNICY - PLASTYCY z dorosłych lub młodzieży - NIE FACHOWCY, ALE TYLKO TACY, CO POTRAFIĄ!!!! WIEMY!!! JEST ICH WIELU NA PIELGRZYMCE!!!!

2. CZY FLAGOWY - POZDRAWIAM WAS- CIEBIE I TWOJĄ UKOCHANĄ SERDECZNIE - MÓGŁBY PRZYGOTOWAĆ 2 BIAŁE FLAGI?????

DZIECI PODZIELĄ SIĘ NA DWIE GRUPY: /wg. czytania z księgi proroka Daniela i czytanie z Ewangelii o Przemienieniu Pańskim/
3.NO I TAK : POMYSŁ LEKKO SZALONY, ALE NIE TAK BARDZO, ŻEBY GO NIE REALIZOWAĆ!!! - OSOBY ZE ZDOLNOŚCIĄ PLASTYCZNĄ MOGŁYBY LEKKO?/MOCNO? (nie znam się) NASZKICOWAĆ NA PŁÓTNACH FLAG ODPOWIEDNIE SCENY:
FLAGA 1: CUDOWNIE PLASTYCZNA! OSZAŁAMIAJĄCA SCENA Z WIZJI DANIELA!!!
FLAGA2: OSZAŁAMIAJĄCA I POTĘŻNIE MIAŻDŻĄCA WYOBRAŹNIE LUDZKĄ SCENA NA GÓRZE TABOR

A DZIECI ODPOWIEDNIMI FARBAMI NA DWORZU TCHNĘŁYBY ŻYCIE W TE 2 FLAGI, UKAZUJĄCE MISTYCYZM SŁOWA BOŻEGO, PEŁEN KOLORÓW, POWALAJĄCY!!!!

A POTEM TE SWOJE DWA DZIEŁA MOGŁYBY DZIECI, RAZEM Z DOROSŁYMI NIEŚĆ W DRODZE NA JASNĄ GÓRĘ? nie musi to być dzieło - cud na miarę Matejki, ale dla nas ważniejszy niż galeryjne dzieła przecież!!! co myślicie?
Chwała Chrystusowi i dzięki Mu za otwieranie naszej wyobraźni!!!



7.08.2012 r.
szat liturgicznych - zielony
PIERWSZE CZYTANIE
Jr 30,1-2.12-15.18-22 Kara za grzechy Izraela i jego odnowienie
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Słowo, z którym Pan zwrócił się do Jeremiasza: „To mówi Pan Bóg Izraela: «Napisz w księdze wszystkie słowa, jakie powiedziałem do ciebie».
To bowiem mówi Pan: «Dotkliwa jest twoja klęska, nieuleczalna twoja rana. Nikt się nie troszczy o twoją sprawę, nie ma lekarstwa, by cię uzdrowić. Wszyscy, co cię kochali, zapomnieli o tobie, nie szukają już ciebie, gdyż dotknąłem ciebie, tak jak się rani wroga, surową karą. Przez wielką twą nieprawość pomnożyły się twoje grzechy. Dlaczego krzyczysz z powodu twej rany, że ból twój nie da się uśmierzyć? Przez wielką twoją nieprawość i liczne twoje grzechy tak tobie uczyniłem».
To mówi Pan: «Oto przywrócę znowu namioty Jakuba i okażę miłosierdzie nad jego siedzibami. Miasto zostanie wzniesione na swych ruinach, a pałace staną na swoim miejscu. Rozlegną się stamtąd hymny pochwalne i głosy pełne radości. Pomnożę ich, by ich nie ubywało, przysporzę im chwały, by nimi nikt nie pogardzał. Jego synowie będą tak jak dawniej i jego zgromadzenie powstanie wobec Mnie; ukarzę natomiast wszystkich jego ciemięzców. A jego władca będzie z niego, panujący jego będzie od niego pochodził. Zapewnię mu dostęp do siebie, tak że się zbliży do Mnie. Bo kto inaczej miałby odwagę zbliżyć się do Mnie?» – mówi Pan.
Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem”.
Oto Słowo Boże.
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Pokładam nadzieję w Panu,
ufam Jego słowu.
EWANGELIA
Mt 14,22-36 Jezus kroczy po jeziorze
Skoro tłum został nakarmiony, Jezus zaraz przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny.
Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.
Wtedy Jezus odezwał się do nich: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”.
Na to odpowiedział Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”.
A On rzekł: „Przyjdź”.
Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie”.
Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?”
Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”.
Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, rozesłali posłańców po całej tamtejszej okolicy, znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.
Oto słowo Pańskie.

1. Dlaczego apostołowie się wystraszyli?
…bo zobaczyli coś dziwnego, coś, co naturalnie ludziom się nie zdarza. Ujrzeli jak ktoś chodzi po wodzie! Jeśli zobaczymy cos dziwnego, strasznego, jakąś zjawę, coś nienaturalnego, coś czego człowiek nie może robić… np. chodzenie po wodzie… latanie, to naturalne jest, że się tego wystraszymy. Ale jeśli takie dziwaczne wydarzenie, np. chodzenie po wodzie, będzie uczynione siłą Bożą, tak jak przydarzyło się to apostołom na jeziorze i oni zlękli się, to co zaraz usłyszeli?
„Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”.

Różne rzeczy można zobaczyć w swoim życiu. Np. Święci widzieli cuda, apostołowie wiele cudów widzieli, Mojżesz krzak płonący, który jednak się nie spalał, ale ZAWSZE Bóg upewnia człowieka widzącego takie dziwy, że to Jego niezwykłą siłą się dzieje, np. zawsze mówić o tym na spowiedzi świętej. Trzeba zawsze wiedzieć, czy dane cuda są od Pana Boga, czy to diabeł chce oszukać ludzi, udając np. różne magiczne sztuczki, zjawy, a to jest bardzo złe. Np. poprzez niektórych ludzi rozdaje talizmany – np. ‘kamienie szczęścia’ itp.- ale tego NIE WOLNO UŻYWAĆ!!! Tylko Moc Boża jest Dobra dla nas i nas chroni!

Czasami my ludzie się boimy. Czego na przykład?
/klasówki, zastrzyku, że koleżanki mnie nie polubią, pierwszego dnia w nowej szkole, pójścia do przedszkola itd…/
Banie się jest naturalne i nas ostrzega przed czymś.
w takim ‘baniu się’ znajdowali się apostołowie wtedy na jeziorze. Co powiedział im Pan Jezus?
Czy np.: „nie bójcie się” , bo jesteście dobrymi rybakami i dacie sobie radę?, albo „nie bójcie się” bo macie dobrą łódź?, albo „nie bójcie się” bo macie dużo pieniędzy?
Nie! Nie! Nie!
Ale mówi: NIE BÓJCIE SIĘ [BO] JA JESTEM!!!

Jak sobie tak żyjemy, to czasami, jak już było o ty wcześniej, boimy się różnych rzeczy. Nasze życie, to takie trochę jakby ‘chodzenie po wodzie’ i dopóki wierzymy w Jezusa, nic złego nam się nie może przytrafić! Tak jak Piotr, szedł, ale na chwilkę zwątpił, co wtedy wykrzyknął i do kogo? Czo do jakiegoś kamienia magicznego? Czy do kolegów? Tonięcie musi być straszne!!! Wyobrażasz tak sobie wpaść w głęboką wodę? I tonąć? Do kogo i co krzyknął Piotr?
-Do Jezusa: „Panie, ratuj!!!”, jeśli więc i nam zdarzy się kiedyś zwątpić, bo skoro Piotrowi to się zdarzyło, to pewnie i nam może, choć tego nie chcemy, ale gdyby, to krzycz głośno jak Piotr! Do kogo i co????
-Do Jezusa: „Panie, ratuj!!!”!!!
A jeszcze raz… dlaczego nie musimy się jakoś bardzo lękać? Czy dlatego, że mamy fajne zabawki i szybki rower? Czy dlatego, że na razie mamy co jeść? Czy dlatego, że narazie mamy pieniądze? Itd…
A o czym musimy pamiętać, gdy np. się czegoś boimy? /klasówka, zastrzyk itp…/
Bo JEZUS JEST! I mówi do nas: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: PAKIET MAŁEGO PIELGRZYMA!
PostWysłany: 24 Lip 2012, 14:41 

Rejestracja: 23 Lis 2010, 22:50
Posty: 230
8.08.2012 r.
Kolor szat liturgicznych - biały
PIERWSZE CZYTANIE
Jr 31,1-7 Obietnica odbudowy Izraela
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
„W tamtych czasach, mówi Pan, będę Bogiem dla wszystkich pokoleń Izraela, one zaś będą moim narodem”.
To mówi Pan: „Znajdzie łaskę na pustyni naród ocalały od miecza; Izrael pójdzie do miejsca swego odpoczynku. Pan się mu ukaże z daleka. Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość. Znowu cię zbuduję i będziesz odbudowana, Dziewico-Izraelu. Przyozdobisz się znów swymi bębenkami i wyjdziesz wśród tańców pełnych wesela. Będziesz znów sadzić winnice na wzgórzach Samarii; uprawiający będą sadzić i zbierać. Nadejdzie bowiem dzień, kiedy strażnicy znów zawołają na wzgórzach Efraima: «Wstańcie, wstąpmy na Syjon, do Pana, Boga naszego!»
To bowiem mówi Pan: «Wykrzykujcie radośnie na cześć Jakuba, weselcie się pierwszym wśród narodów! Głoście, wychwalajcie i mówcie: «Pan wybawił swój lud, Resztę Izraela!»”
Oto Słowo Boże.
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.
EWANGELIA
Mt 15,21-28 Wiara niewiasty kananejskiej
Jezus podążył w stronę Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: „Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha”. Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.
Na to zbliżyli się do Niego uczniowie i prosili: „Odpraw ją, bo krzyczy za nami”.
Lecz On odpowiedział: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela”.
A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: „Panie, dopomóż mi”.
On jednak odparł: „Niedobrze jest brać chleb dzieciom i rzucać psom”.
A ona odrzekła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów”.
Wtedy Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz”. Od tej chwili jej córka została uzdrowiona.
Oto słowo Pańskie.
Będzie dopisane… dziś już nie dam rady

9.08.2012 r.
Św. Teresy Benedykty od Krzyża dziewicy i męczennicy, patronki Europy
Kolor szat liturgicznych - czerwony
PIERWSZE CZYTANIE
Oz 2, 16b. 17b. 21-22 Poślubię cię sobie na wieki
Czytanie z Księgi proroka Ozeasza
To mówi Pan:
«Na pustynię chcę ją wyprowadzić i mówić do jej serca. I będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju.
I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana».
Oto Słowo Boże.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Przyjdź, oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec,
który Pan przygotował dla ciebie na wieki.
Alleluja, Alleluja, Alleluja
EWANGELIA
Mt 25, 1-13 Przypowieść o dziesięciu pannach
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:
«Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięty lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły.
Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie”. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy.
A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”.
Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto.
W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam”.
Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».
Oto słowo Pańskie.
Dokończcie zdanie:
Wziąć lampę ale nie zabrać oliwy do tej lampy, to jakby w dzisiejszych czasach zabrać ze sobą……. ale nie zabrać do tego……… /np. puszkę bez otwieracza, torbę na zakupy, bez pieniędzy… itp./
Co może symbolizować: LAMPA? Z czym kojarzy Ci się lampa?
-Prąd
– a prąd to zawsze jakaś MOC!
- Jak się robi, gdy zapala się lampę?
- Jasno!... bo jest zapalone światło!
- a jak myślicie, kto o sobie powiedział: „Ja jestem Światłością Świata”?
- Pan Jezus.

Można powiedzieć, że w nas zajaśniał Pan Jezus i od momentu stworzenia nas przez Boga, jesteśmy takimi lampami. Czy, jeśli jesteśmy takimi lampami, potrzebujemy do świecenia dolewania oliwy, żeby świecić i nie bym ciemnym?
- wiadomo, że tak.
Kiedy po raz pierwszy dolano nam takiej „oliwy”? …gdy byliśmy mali, to takie wzmocnienie światła Bożego, dzięki naszym rodzicom, opiekunom kiedy nastąpiło?
- podczas chrztu.
A potem, kiedy już zaczynamy sobie przypominać nasze młodsze życie, co było takim „dolewaniem w nas oliwy”? czyli dodawaniem Siły Bożej?
-każdy pacierz, każde uczenie nas o Bogu, każde modlenie się za nas, teraz ta pielgrzymka, każda Msza święta…
A czy dobre uczynki względem innych ludzi tez umacniają w nas światło i są taką dla nas oliwą? Jakie uczynki? Podajcie przykłady…

Jak wygląda lampa, której powoli wyczerpuje się oliwa?
Jaki jest jej ogień? / coraz ciemniejszy, aż w końcu całkiem gaśnie i już NIC nie widać.
A jak myślicie, jaki może zrobić się z człowiek, gdy powoli przestanie się modlić? Przestaje chodzić do spowiedzi i do Komunii Świętej, przestaje dolewać w siebie oliwy podczas Mszy Świętych?

Gdy oblubieniec przyszedł, panny nieroztropne biegały zupełnie gdzie indziej. Pewnie poszły do sklepu, po oliwę, a gdy wróciły, było już za późno, żeby wejść.
Jezus nas ostrzega, żebyśmy tacy nie byli. W jaki sposób nas ostrzega?
Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny
Może jutro będzie koniec świata i Jezus będzie chciał nas wszystkich wziąć do Nieba? To nie jest bajka! To prawda!
Co to znaczy czuwać?
Jak dzieci mogą czuwać… jak dbać o to, by było zawsze lampką pełną oliwy?

+ o Edycie Stein:

Trzeba wybrać najbardziej przystępne treści dla dzieci. Jeszcze to zrobię. Zdjęcia dzieciom najlepiej pokazać oczywiście.
Św. Teresa Benedykta od Krzyża - Edyta Stein


Rodzina Stein

Zygfryd Stein, ojciec Edyty (1844-1893) pochodził z Gliwic. Pracował w rodzinnym składzie drzewnym, jednocześnie ucząc się zawodu. Matka Edyty, Augusta Courant (1849-1936) pochodziła z Lublińca. Nie wiadomo dokładnie kiedy poznali się rodzice Edyty, natomiast wiadomo, że ślub obył się 2 sierpnia 1871 roku. Początkowo mieszkali w Gliwicach, gdzie na świat przyszło pierwszych sześcioro dzieci.

Następnie przeprowadzili się do Lublińca, miało to miejsce w 1882 roku. Tu urodziło się kolejnych czworo dzieci Państwa Stein. Spośród wszystkich dzieci czworo zmarło. W Lublińcu ojciec Edyty założył także swój pierwszy skład drzewa, węgla oraz materiałów budowlanych. Do kolejnej przeprowadzki doszło w 1890 roku, rodzina przeniosła się wtedy do Wrocławia. Wpływ na tą decyzję miały dwa czynniki, pierwszym był fakt, że dzieci uczęszczając do szkół musiały mieszkać poza domem, a kolejnym chęć poprawienia swojej sytuacji materialnej. Rok po zmianie miejsca zamieszkania na świat przyszła Edyta, dokładnie 12 października 1891 roku w dniu najważniejszego żydowskiego święta o charakterze pokutnym, jakim jest Jom Kippur czyli Dzień Pojednania. W 1893 roku podczas podroży handlowej na udar słoneczny umarł ojciec Edyty. Firmę ojca przejęła matka, jednocześnie doprowadziła ją do rozkwitu. Edyta od zawsze była dzieckiem bardzo bystrym i ambitnym. W szkole szybko zaczęła wyróżniać się wiedzą. Z czasem jednak dostrzegła, że nie otrzymywała tam wszystkiego czego wymagała. Nie przekazywano jej istotnych informacji, które pozwoliłyby zrozumieć zmiany jakie zauważała w swoim wnętrzu. W 1906 roku porzuciła szkołę. Wyjechała do siostry Elzy, która mieszkała w Hamburgu. Wyjazd, jednocześnie środowisko w jakim przebywała (siostra wraz z mężem byli ateistami), śmierć członków rodziny przyczyniła się do tego, że Edyta zaczęła tracić swą wiarę, przestała praktykować obrzędy religijne, jednak jak pisała: ”świadomie i w wyniku własnej decyzji odzwyczaiłam się od modlitwy”. Po powrocie z Hamburga Edyta zdecydowała się na kontynuację szkoły. W 1911 roku doskonale zdała egzamin maturalny i rozpoczęła studia na wydziale germanistyki oraz historii Uniwersytetu Wrocławskiego. W 1913 roku przeniosła się do Getyngi, aby uczestniczyć w wykładach profesora Edmunda Husserla (niemiecki matematyk, filozof, twórca fenomenologii). Wybuch I wojny światowej w 1914 roku był dla Edyty ciężkim czasem. Wróciła do Wrocławia, gdyż po ogłoszeniu stanu wojennego zawieszono wykłady. Niedługo po tym znów znalazła się w Getyndze. Zdała egzamin państwowy w 1915 roku, nie podjęła natomiast stażu. Została wolontariuszką Czerwonego Krzyża, uczęszczała na kurs pielęgniarski, odbyła służbę w szpitalu austriackim w Harnicach. Tam pielęgnowała chorych na oddziale chorych na tyfus, była również pomocnicą w sali chirurgicznej, jednocześnie przeżywała śmierć ludzi. Po rozwiązaniu lazaretu podążała dalej za Husserlem do Fryburga już jako jego asystentka, tam również doktoryzowała się. Jej pierwsze spotkanie z wiarą miało miejsce we Frankfurcie, gdzie Edyta zobaczyła kobietę, która weszła do katedry się pomodlić. Było to dla niej niesamowite, ponieważ w synagogach modlono się i chodzono tylko podczas nabożeństwa. Natomiast ta kobieta przyszła prosto „z miasta”, żeby odbyć rozmowę z Bogiem. Sytuacja ta na długo zapisała się w pamięci Edyty. Również miasto Heidelberg zwróciło jej uwagę, konkretnie „podzielony na dwie części kościół, przedzielony w połowie ścianą, gdzie jedna część wykorzystywana była do liturgii protestanckiej, zaś druga do katolickiej”. W tym wszystkim niewątpliwie ważną rolę odegrało także spotkanie z żoną zmarłego Adolfa Reinacha (bliski przyjaciel Edyty), którego Edyta poznała w Getyndze. Reinach poległ w czasie walk w 1917 roku. Młoda wdowa poprosiła Edytę, by pomogła jej w uporządkowaniu manuskrypty filozoficznej zmarłego do pośmiertnego wydania jego pism. Początkowo pełna obaw Edyta nie bardzo wiedziała jaki przebieg będzie miało spotkanie, odczuwała niepokój. Ku jej zdziwieniu odkryła w młodej wdowie niesamowitą postawę osoby wierzącej, jak pisała „to był pierwszy moment, kiedy moja niewiara załamała się, kiedy wiara mojżeszowa zbladła i kiedy zajaśniał Chrystus”. W czerwcu 1921 roku Edyta Stein przebywała w domu przyjaciółki Hedwig Conrad–Martius, która razem z mężem przeszła na katolicyzm. Pewnego wieczoru sięgnęła po autobiografię św. Teresy z Avila. Po całonocnej lekturze „w niej spostrzega odbitą siebie, w doświadczeniu mistycznym Teresy odkryła ona swe własne doświadczenie wewnętrzne i określiła je jako PRAWDĘ”. 1 stycznia 1922 roku przyjęła chrzest, do swojego imienia dodała imię Teresa Jadwiga. 2 lutego tego samego roku otrzymała sakrament bierzmowania w kaplicy pałacu biskupiego w Spirze. Do 1931 roku została nauczycielką w kolegium św. Magdaleny w Spirze. Był to czas kiedy Edyta chciała objąć katedrę we Fryburgu. Znów zajmowała się swoją pracą habilitacyjną, powstało dzieło „Możność i akt”. Jej starania jednak nie przyniosły skutków, głównie ze względu na sytuację polityczną oraz gospodarczą Niemiec. W konsekwencji tego Edyta otrzymała w 1932 roku ofertę profesury w Instytucie Pedagogiki Naukowej w Münster (została docentem pedagogiki i antropologii). Natomiast jej działalność szybko dobiegła końca. Już w 1933 roku miejsce miały pierwsze akty wandalizmu skierowane przeciwko Żydom i ich własności. Niemcy uznali że naród żydowski nie ma prawa żyć, wszystkie mordy, ludobójstwa były dokładnie zaplanowane. To właśnie ludzie wyznania mojżeszowego najwięcej ucierpieli w czasie wojny. Byli prześladowani, a następnie mordowani w każdym z państw, gdzie do władzy dochodzili naziści. Najwcześniej los taki spotkał Żydów mieszkających na terenie Rzeszy. Początkowo Niemcy odebrali Żydom prawo jazdy na rowerze, chodzenia po chodnikach, przebywania w parku, wejścia do kawiarni, restauracji, korzystania z komunikacji miejskiej i kolejowej. Musieli uczęszczać do specjalnych szkół. Poza miejscem zamieszkania mogli przebywać tylko w określonych godzinach. Później nakazano im noszenie specjalnych opasek z gwiazdą Dawida na ramieniu, ułatwiało to ich prześladowanie. Rząd narodowosocjalistyczny uchwalił także prawo na mocy którego Żydzi mieli zakaz zajmowania publicznych stanowisk, później na podstawie tzw. ustaw norymberskich pozbawiono ich praw obywatelskich. Edyta Stein również nie stanowiła tu wyjątku, musiała zrezygnować z pełnionego stanowiska. Nie czuła jednak nienawiści z tego powodu. Nie była natomiast jeszcze świadoma tego co szykuje się w Niemczech. Starała się dostrzec w tym wszystkim pozytywny aspekt. Sytuacja ta stała się dla niej kolejnym krokiem stawianym w życiu, krokiem ku wstąpieniu do zakonu Karmelitanek w Kolonii. Wyruszyła w drogę. Opat klasztoru w Beuron nie stawiał jej już żadnych przeszkód na drodze do tego. W 1933 roku odwiedziła Kolonie, zgłosiła się do przełożonej klasztoru Karmelitanek. Odwiedziła także Wrocław, chciała spędzić trochę czasu z rodziną, oznajmić decyzję jaką podjęła oraz pożegnać się. 14 października 1933 roku wstąpiła do klasztoru karmelitanek (Kolonia), tam spędziła 6 miesięcy postulatu (czas próby). Po upływie tego czasu została dopuszczona do trwającego rok nowicjatu czego początkiem są obłóczyny (15 kwietnia 1934 roku). Od tej chwili nosiła imię Teresa Benedykta od Krzyża. 21 kwietnia 1935 roku złożyła dodatkowe śluby okresowe, w 1936 roku umarła jej matka we Wrocławiu. 21 kwietnia 1938 roku złożyła śluby wieczyste i z tej okazji kazała wydrukować na pamiątkowym obrazku słowa św. Jana od Krzyża „Moim jedynym powołaniem stało się od tej chwili jedynie więcej miłości”. Ogólna sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Nienawiść do Żydów była coraz większa i oczywista dla całego świata.„Kryształowa noc” 9-10 listopada 1938 roku, kiedy to niemieckie ulice zasypane zostały odłamkami szkła i kryształów ze zniszczonych żydowskich mieszkań i sklepów. W obliczu tego zagrożenia trzeba było pomyśleć o zmianie klasztoru. 31 grudnia 1938 roku Edyta została przewieziona do zakonu Karmelitanek w Echt (Holandia). Tam 9 czerwca 1939 powstał testament Edyty Stein. Faktem jest, że 1 września 1939 roku Niemcy napadły na Polskę jednocześnie był to początek II wojny światowej. Inne kraje długo nie cieszyły się spokojem. 10 maja 1940 roku wojska niemieckie napadły na Luksemburg, Belgię, Holandię. Dla wszystkich przebywających w Holandii (również Edyty i jej siostry Róży) był to początek męczeństwa i koszmaru. Każdego dnia sytuacja się pogarszała, Hitler ogłosił już swój zamiar uwolnienia Europy od ludności żydowskiej. W 1941 roku w Holandii rozpoczęły się pierwsze deportacje Żydów. W dniu 2 sierpnia 1942 roku przyszło Gestapo. Mieli rozkaz zabrania ze sobą Edyty i jej siostry Róży. Miały one zaledwie 10 minut na zabranie potrzebnych rzeczy i pożegnanie się. Zostały przewiezione do Roermond. Następnie przetransportowane ciężarówkami do obozu koncentracyjnego w Amesfoort. Tam spędziły 2 dni, po czym zostały przewiezione na miejscową stację kolejową, skąd trafiły do Hooghalen. Stamtąd musiały pieszo dojść do obozu w Westerbork. 7 sierpnia ponownie kazano iść im do stacji w Hooghalen. Tu rozpoczął się transport 987 Żydów do Auschwitz – Birkenau. Prawdopodobnie 9 sierpnia 1942 roku Edyta Stein została zagazowana w obozie razem ze swoją siostrą Róża Stein.

1 maja 1987 roku została beatyfikowana w Kolonii, natomiast 11 października 1998 roku kanonizowana w Rzymie przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Ustanowiona współpatronką Europy. W 2008 roku ogłoszona patronką miasta Lubliniec.


10.08.2012 r.
Kolor szat liturgicznych - czerwony
PIERWSZE CZYTANIE
W kościołach, w których nie obchodzi się uroczystości, przed Ewangelią jest jedno czytanie.
Mdr 3, 1-9 Bóg przyjął ich jak całopalną ofiarę
Czytanie z Księgi Mądrości
Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności.
Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę.
W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki.
Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.
Oto Słowo Boże.
DRUGIE CZYTANIE
2 Kor 9, 6-10 Kto hojnie sieje, ten hojnie zbierać będzie
Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia:
Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki według tego, co jest napisane: «Rozproszył, dał ubogim, sprawiedliwość Jego trwa na wieki».
Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości.
Oto Słowo Boże.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:
J 12, 26
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną,
a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.
Alleluja, Alleluja, Alleluja
EWANGELIA
J 12, 24-26 Ziarno, które obumrze, przynosi plon obfity
Jezus powiedział do swoich uczniów:
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.
A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec.
Oto słowo Pańskie.

Jak zmieniają się dzieci w czasie swojego dzieciństwa? Kto ma młodsze rodzeństwo, ten wie najlepiej. To jak?
- najpierw dużo śpi, albo płacze, nie chodzi, leży.
- potem zaczyna chodzić mówić.
A czy wciąż tyle płacze?
- nie, bo już mówi.
Czy można powiedzieć, że taki mocny płacz powoli w nim umarł, bo narodziło się coś nowego: słowa.
Taki 2latek, nie musi już płakać, jak jest głodny, ale pójdzie do mamusi i co powie?
- np. „AM!”, „MLEKO”, „MNIAM MNIAM” i mama wie i mu da jedzonko.
A czy taki maluch umie zawsze ładnie i grzecznie poprosić, czy raczej żąda jedzenia albo cukierka, krzycząc: „ja kce to!!!”
- nie umie poprosić tylko trochę tak jednak żąda!
Ale powoli uczy się i jak już jest taki jak Wy, umie poprosić grzecznie o cukierka, prawda?
-tak.
Więc można powiedzieć, że powoli coś w nim umarło, takie dziecięce żądanie tego, czy tamtego, a zrodziła się grzeczność i jak już dziecko ma 5 latek, potrafi ładnie o coś poprosić, prawda?

I TAK JEST PRZEZ CAŁE ŻYCIE. Jeśli jesteśmy blisko Chrystusa, to nigdy się nie zatrzymamy w tej wielkiej przygodzie!!! Ciągle coś w nas nowego i jeszcze wspanialszego będzie powstawać!!!!
Tak jak nasionko, gdy wpadnie w ziemię. Kto zasiał kiedyś fasolkę? Co zostało z ziarna?

Tak samo w nas w ludziach, jest pełno takich talentów, ziaren, umiejętności, ale żeby dobrze urosły, musi być ogrodnik, a tym najwspanialszym Ogrodnikiem, jest Pan Jezus, bo to On z Panem Bogiem nas stworzył więc wie, która cząstka w nas ma umierać, jako nasionko, aby z tej naszej części powstało coś wspaniałego.
Np. pracowitość – nie każdy ma ją od razu. Łatwiej oglądać bajkę niż sprzątać pokój, prawda? Taka chęć leniuszkowania obumiera i gdy żyjemy blisko Jezusa, dbamy o oliwę w lampach, Jezus w nas pobudza do życia nowe umiejętności. Powoli stajemy się np. pracowici i zamiast oglądać bajkę, najpierw sprzątamy pokój, jak prosiła mama.
I tak wiele rzeczy się w nas zmienia ciągle na lepsze.
Najlepiej dostrzega się to wszystko, gdy jest się już na tyle starszym, że chodzi się do spowiedzi i do Komunii Świętej.
Gdy przygotowujemy się do Spowiedzi Świętej, poznajemy jakie ziarna w nas muszą obumrzeć, aby wydać plon.
„Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki.”

Może najwyższy czas dla dzieci, uczynić jakieś postanowienia pielgrzymkowe? Według tego: jak im nakazuje ich własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym? …można im pomóc, aby było to na ich miarę. Np. w następny piątek nie zjem słodyczy lub przez cały rok w piątki nie będą jeść słodyczy… rodzice będą wiedzieć.

Samemu nie damy rady, wiele rzeczy jest zbyt trudnych zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Ale po to Jezus Chrystus pozostawił nam Dom, to jest Kościół, abyśmy byli w Mocy Bożej, nie bali się, bo ON JEST i zawsze w Kościele nabierali najwięcej oliwy do swojej lampy ile tylko da się radę wziąć!!! A Bóg daje KAŻDEMU Z NAS – DOROSŁYM I DZIECIO NAJWIĘCEJ!!!!
A Królestwo Niebieskie, jako Samo Najświętsze Miejsce zaskoczy nas Swoim Pięknem, Dobrem i Prawdziwością, bo to przecież NAJŚWIĘTSZA MIŁOŚĆ, KTÓRĄ JEST BÓG OJCIEC, SYN BOŻY I DUCH ŚWIĘTY, NASI NAJBARDZIEJ ODDANI PRZYJACIELE.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: PAKIET MAŁEGO PIELGRZYMA!
PostWysłany: 24 Lip 2012, 14:42 

Rejestracja: 23 Lis 2010, 22:50
Posty: 230
jakby co... jakieś pomysły, uwagi, piszcie tutaj:)
z Bogiem


Góra
Offline Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 5 posty(ów) ]  Moderator: puniek

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net & intensys.pl