Ostatnia wizyta: Obecny czas: 20 Wrz 2019, 07:11


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 643 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 65  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 26 Wrz 2010, 10:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2010, 19:40
Posty: 3384
Miejscowość: ŁÓDŹ
TEN AKT POŚWIĘCAM WSZYSTKIM , KTÓRZY PISZĄ NA FORUM ,, kasiarzy ,, , A TERAZ
TYM GDZIE W TEJ CHWILI JESTEM. ( 26 wrzesień 2010 )
,, EPITAFIUM ,, .
CZĘSTO ZASTANAWIAM SIĘ NAD SŁOWEM ,, los ,, , I CZUJĘ ,
ŻE WSZYSTKO CO POD TYM SŁOWEM SIĘ KRYJE DOTYCZY MNIE BARDZO BLISKO ,
POCHODZI JEDNAK Z DALEKA . ,, los ,, (mój los) JEST CZYMŚ MOIM WŁASNYM ,
LECZ CZYNI JAKBY MNIE OBCYM DLA SIEBIE ;
NIE MOGĘ O NIM DECYDOWAĆ I NIE MAM NA JEGO WPŁYWU .
DOZNAJĘ GO JEDNAK POPRZEZ NAJGŁĘBSZE WŁASNE ZAANGAŻOWANIE,
ALE GDY CHCĘ GO UCHWYCIĆ , WYMYKA MI SIĘ Z RĄK.
JEST DOKŁADNIE WYCELOWANY WE MNIE ,
JEDNAKŻE JEGO KORZENIE SIĘGAJĄ DALEKO POZA MNIE ,
OBEJMUJĄ SWYM ZASIĘGIEM CAŁY KSZTAŁ MOJEGO MYŚLENIA , DZIAŁANIA ,
A NAWET UCZUCIA .
,, los ,, JEST CZYMŚ MOIM NAJBARDZIEJ OSOBISTYM ,
STAJĘ PRZED NIM JA SAM I NIKT MNIE W TYM NIE MOŻE ZASTĄPIĆ ,
A PRZECIEŻ JEDNOCZEŚNIE ,, los ,, JEST CZYMŚ CO SPAJA MNIE ;
SPAJA MNIE ZE WSZYSTKIM , SPAJA MNIE Z MOIM KŁOPOTEM NARKOTYKOWYM I ALKOHOLOWYM , SPAJA MNIE Z TRYWIALNYM UCZUCIEM DO MAŁOLATY ,
SPAJA MNIE Z POBYTEM W ,, SANATORIUM POD KOGUTEM ,, ,
(tak określam ośrodek w którym jestem ) , SPAJA MNIE Z DOBREM I ZŁEM ,
SPAJA MNIE ZE WSZYSTKIMI ZDARZENIAMI W ŻYCIU I TO SPAJANIE JEST MOJĄ EGZYSTENCJĄ.
(co do alkoholu i narkotyków , nie określam to jako problem alkoholowy i narkotykowy - mój problem - lecz jako kłopot . Byłby wtedy problemem , gdyby < to to > było moim sposobem na życie – sztuką życia . Poza tym , rozwiązanie problemu , tylko zmienia ten problem na inny ,
a to nie jest dla mnie wyjście . picie i ćpanie było i jest dla mnie , jak wejście do restauracji bez grosza w kieszeni i zjedzenie dziesięciu ostryg w nadziei , że znajdzie się perłę ,
by móc zapłacić rachunek . omijam już restauracje narkotykowego snu , będę też omijał także i alkoholowe , bo perłę mogę znaleźć nawet w parku na ławce .
poradziłem sobie z ,, nn ,, pomimo , że miałem krótki epizod po wakacjach ,
a który nie był moim pomysłem .,, poradzę sobie i z alkoholem . )
,, los ,, W MOIM POJĘCIU (nie jestem kubusiem fatalistą ) JEST CZYMŚ ,
CO NIE MOGĘ ZMIENIĆ , CO JEST DLA MNIE NIEUNIKNIONE , PRZYMUSZONE , CO TWORZY ,, efekt motyla ,, .
POJĘCIE LOSU JEST ZWIĄZANE Z ,, koniecznością ,, WYBORU , DECYZJI , POGLĄDÓW , DZIAŁANIA , SCHYLANIA GŁOWY , SZTUKĄ POWIEDZENIA SŁOWA ,, żegnam ,, ITD .
POD MIANEM ,, konieczności ,, ROZUMIĘ TO WSZYSTKO , O CZYM JESTEŚMY PRZEKONANI ,
ŻE MUSI BYĆ.
CZASEM NAWET WIEMY DLACZEGO MUSI TAK BYĆ , A NIE INACZEJ .
JA NAJCZĘŚCIEJ WIEDZIAŁEM I WIEM JAKIE KONSEKWENCJE MOGĄ PRZYNIEŚĆ MI OKREŚLONE ZDARZENIA ,
A JEDNAK BAGATELIZOWAŁEM JE I TKWIŁEM W NICH BARDZO DŁUGO NP . W WAKACYJNEJ PRZYGODZIE AŻ DO DZISIEJSZEGO DNIA ,
BO POBYT W TYM ,, sanatorium pod kogutem ,, JEST KONTYNUACJĄ TEJ PRZYGODY .
BUDZIŁEM SIĘ Z TEGO STANU AKCEPTACJI ,
A WŁAŚCIWIE BUDZONO MNIE Z TYCH STANÓW W MOIM DOTYCHCZASOWYM ŻYCIU ,
BĘDĄC JUŻ W SKRAJNYM ALKOHOLOWYM LUB NARKOTYKOWYM ŚNIE .
JAK MOŻNA INACZEJ NAZWAĆ TEN STAN , GDY CODZIENNIE RANO BRAŁEM GRAM NARKOTYKOWEJ NOCY LUB PIĘĆ CENTÓW KOMPOTU ( to już przeszłość ) LUB W OSTATNICH MIESIĄCACH PO WAKACYJNEJ PRZYGODZIE , WYPIJAŁEM FLASZKĘ ,, rojalku ,, NA CZCZO .
,,konieczność ,, JEST CZĘSTO PUŁAPKĄ , W KTÓRĄ JAK SIĘ WPADNIE TO CIĘŻKO Z NIEJ WYBRNĄĆ . CZĘSTO KOŃCZY SIĘ TO TRAGICZNIE , A NAWET OCIERA SIĘ O ŚMIERĆ CZŁOWIEKA . ZNAM TAKIE PRZYPADKI ;
LECZ TO JUŻ INNA BAJKA – NA RAZIE NIE MOJA.
MYŚLĘ , ŻE ISTNIEJĄ RÓŻNE WARSTWY ,, konieczności ,, .
PRZEDE WSZYSTKIM SZCZEGÓLNIE WYRAŹNIE ZARYSOWUJE SIĘ KONIECZNOŚĆ PRAW NATURY ,I JAK STWIERDZIŁA ,, sinus alfa . pani mgr . matematyk - jak wiecie to nie jest zwariowana małolata ( 36 lat) . oj , jaki to był wykład ! wykład oparty na wzorach matematycznych , lecz ja to ująłem słowami)...TAK WIĘC STWIERDZIŁA ,
ŻE PRAWA NATURY ZNAJDUJĄ SWÓJ OSTATECZNY WYRAZ W MATEMATYCZNEJ FORMIE.
Trochę teraz wejdziemy w głębię matematyczno – psychologiczną ; ona matematyk , a ja folklorystyczny psycholog . można też te spekulacje sobie odpuścić , bo jak w dyskusji bierze udział nauka ścisła i bluesmen , to ostateczne wnioski mogą być szalone.
CAŁKOWICIE SIĘ JEDNAK ZGADZAM Z ,, sinus alfa ,, I NA DODATEK STWIERDZILIŚMY RAZEM , ŻE:
,, ŻADNE PRAWO NATURY NIE ULEGA UCHYLENIU , ZAKŁADAJĄC OCZYWIŚCIE ,
ŻE MA SIĘ DO CZYNIENIA ISTOTNIE Z PRAWEM NATURY .
DO TEGO PRAWA ZALICZA SIĘ TAKŻE MIŁOŚĆ , POŻĄDANIE CZYLI WSZYSTKIE NAMIĘTNOŚĆI , BO STANY PSYCHICZNE SĄ PRAWAMI NATURY .
GDY NAM SIĘ WYDAJE , ŻE PRAWO NATURY ULEGA UCHYLENIU ,
A TAK MI SIĘ WYDAWAŁO PO ,, wakacyjnej przygodzie ,, W RZECZYWISTOŚCI ZACZYNA TYLKO DZIAŁAĆ INNE ZDARZENIE , USTAWIAJĄCE WSZYSTKO W INNYM PORZĄDKU .
JEST ONO USTAWIONE W INNYM PORZĄDKU , NIE PRZESTAJĄC OBOWIĄZYWAĆ ,
REALIZUJE SIĘ TYLKO W INNY SPOSÓB ,
BARDZIEJ SKOMPLIKOWANY . TO SAMO DOTYCZY PRAW RZĄDZĄCYCH MOJĄ MYŚLĄ .
GDY MAM DO CZYNIENIA Z JAKĄŚ KONSTRUKCJĄ MYŚLOWĄ , OCZYWISTOŚĆ WSKAZUJE ,
ŻE W RAMACH PRZYJĘTYCH ZAŁOŻEŃ MOŻE BYĆ TYLKO TAK ,
A NIE INACZEJ.
W MATEMATYCE KIEDY PRAWO NATURY PRZYJMIE INNY SYSTEM PEWNIKÓW NIŻ TEN ,
KTÓRY NALEŻY DO ZWYKŁEGO ŚWIATA NASZEGO BEZPOŚREDNIEGO DOŚWIADCZENIA ,
NIE OZNACZA , ŻE PIERWSZY SYSTEM PEWNIKÓW ZOSTAŁ OBALONY PRZEZ DRUGI .
PEWNE JEST , ŻE OBYDWA ZBIEGAJĄ SIĘ GDZIEŚ SWOIMI KORZENIAMI ...
wystarczy tej matematyczno - bluesowej analizy .
WRACAMY DO ZIEMSKIEGO ŚWIATA , DO ŚWIATA W KTÓRYM TKWIŁEM I TKWIĘ .
W GRUPIE SPOŁECZNEJ :
,, sikorka nie będzie żyła w stadzie kruków ,
kruk nie będzie żył w stadzie wilków,
a wilk nie będzie żył ze stadem krów,
wszystkie jednak zwierzątka żyją na ziemi .
TO ŻARTEM , A TERAZ REASUMUJĄC.
NIMFOMANKA NIE BĘDZIE ŻYŁA Z ROMANTYKIEM ,
ĆPUNKA NIE BĘDZIE ŻYŁA Z CAŁKOWITYM ABSTYNENTEM ,
SKRAJNY ATEISTA NIE BĘDZIE ŻYŁ Z OSOBĄ WIERZĄCĄ ,
BANDYTA NIE BĘDZIE ŻYŁ Z ALTRUISTĄ ,
DZIWKA NIE BĘDZIE ŻYŁA Z IDEALISTĄ ,
CZŁOWIEK FAŁSZYWY NIE BĘDZIE ŻYŁ Z PRAWYM CZŁOWIEKIEM , ITD . ,
A JA O TYM ZAPOMNIAŁEM , LUB CHCIAŁEM ZAPOMNIEĆ ...
WIELKĄ SZTUKĄ ŻYCIOWĄ JEST EGZYSTOWAĆ W GRUPIE LUB Z JEDNĄ OSOBĄ ,
KTÓRA JEST CAŁKOWICIE INNA NIŻ POJEDYNCZY CZŁOWIEK , CZYLI JA ;
INNA W POGLĄDACH , PRZEŻYCIACH , ZASADACH MORALNYCH , ZAINTERESOWANIACH , WYKSZTAŁCENIU , POZIOMIE INTELEKTUALNYM , PREDYSPOZYCJACH PSYCHICZNYCH , STATUSIE SPOŁECZNYM , KULTURZE , UWARUNKOWANIACH ZEWNĘTRZNYCH
( uroda , maniery , ubiór czyli prezencja ) , SUBKULTURZE , ERUDYCJI ITD .
KAŻDY MA SWOJĄ BAJKĘ I < chcąc nie chcąc > BĘDZIE W NIEJ TKWIŁ ,
BO JĄ OKREŚLA DANA OSOBOWOŚĆ CZŁOWIEKA . JEŻELI NAWET ODEJDZIE Z NIEJ NA CHWILĘ , TO TYLKO PO TO , ABY PONOWNIE DO NIEJ WRÓCIĆ . BAJKA TO AZYL ,
TO OSOBISTY ŚWIAT – CAŁKOWICIE PRYWATNY .
WRACA DO NIEJ , DO TEGO KIM SIĘ JEST ,
DO SWOICH ZDARZEŃ I BĘDZIE DALEJ W NIEJ TKWIŁ.
BAJKĄ DLA ĆPUNA JEST INNY ĆPUN , DLA ALKOHOLIKA INNY ALKOHOLIK , DLA BEZDOMNEGO , INNY BEZDOMNY , DLA MĘŻA , BAJKĄ JEST ŻONA I DZIECI , A DLA BLUSMENA INNI MUZYCY ... KAŻDA BAJKA MA POCZĄTEK I KONIEC .
WIADOMO , KONIEC BAJKI ,, życia ,, , to koniec i finito . CZĘSTO JEDNAK BAJKA KOŃCZY SIĘ JESZCZE ZA ŻYCIA CZŁOWIEKA , A TAKĄ BAJKĄ BYŁA BAJKA O HIPISACH . NIE WIEM CO BYŁO MĄDROŚCIĄ ŻYCIOWĄ , CZY POWRÓT DO CYWILIZACJI , A WIĘC WYMUSZONY KONFORMIZM LUB WYGODNICTWO ( nie mylić z konstruktywnym ewoluowaniem ) -
BO BAJKA SIĘ SKOŃCZYŁA , CZY TEŻ BYCIE W NIEJ NADAL JAKO SAMOTNA WYALIENOWANA POSTAĆ ? MUSZĘ OBRONIĆ WYALIENOWENE POSTACIE ,
BO JA SIĘ DO NIEJ ZALICZAM , CHIŃSKIM AFORYZMEM KONFUCJUSZA :
,, ten , kto wśród bogactwa i zaszczytów nie ulegnie rozpuście , a w biedzie i nędzy swych przekonań nie zmieni , jest naprawdę wielkim mężem ,, .
BAJKA TA , KTÓRA TRWA JEST ,, losem ,, KTÓRY DZIAŁA JAK MAGNES I Z KTÓREJ NIE MOŻNA ODEJŚĆ .
JEST TYLKO JEDNA SUGESTIA ;
CZĘSTO WRACA SIĘ DO SWOJEJ BAJKI , LECZ INACZEJ JUŻ BIJE CZYJEŚ SERCE ,
KTÓRE SIĘ ZOSTAWIA , A NA WYBRYK NATURY NIE KAŻDY MA OCHOTĘ .
BYĆ MOŻE ISTNIEJĄ TAKIE RELACJE DWOJGA LUDZI Z RÓŻNYCH BAJEK ,
LECZ JA NIE MIAŁEM OKAZJI ICH SPOTKAĆ .
TAK POJĘTA ,, konieczność ,, BUDUJE I PORZĄDKUJE MOJE ISTNIENIE .
,, los ,, JEST ŚCIŚLE ZWIĄZANY TAKŻE Z ,, faktem ,, ; WSZYSTKO TO ,
O CZYM NIE MOŻNA POWIEDZIEĆ , ŻE MUSI BYĆ , A JEDNAK JEST.
SŁOWA , KTÓRE WYMAWIAM , MYŚLI O KTÓRYCH PISZĘ NA FORUM ,
CZYNNOŚCI , KTÓRE SPEŁNIAM , ZMIANA W OTACZAJĄCYM MNIE STANIE RZECZY ,
NIE PRZEMYŚLANE UCZUCIA , ALKOHOLIZM , NARKOTYKI ,WSZYSTKO TO ,
CO MUSZĘ REALIZOWAĆ LUB JUŻ ZREALIZOWAŁEM - TO SĄ ,, fakty ,, .
,, fakty ,, ŚCIŚLE ZWIĄZANE ZE MNĄ I Z MOIM ŻYCIEM .
FAKTAMI SĄ TAKŻE EFEKTY WYWOŁANE WE MNIE SAMYM PRZEZ TO CO POWIEDZIAŁEM , NAPISAŁEM , ZROBIŁEM , A WIĘC NAWET TO ,
ŻE MUSZĘ PONOWNIE BYĆ ,, sanatorium po kogutem ,, . FAKTEM JEST RÓWNIEŻ TO ,
ŻE WSZYSTKO - AŻ DO KOŃCA - POZOSTAJE W PAMIĘCI.
MOJA ŚWIADOMOŚĆ NICZEGO , ABSOLUTNIE NICZEGO NIE ZAPOMINA .
ZAMYKAM OCZY I WIDZĘ WSZYSTKO , JAK OGLĄDA SIĘ FILM ;
SIEDEM MIESIĘCY UPADKU UCZUCIOWEGO I POWOLNEGO STACZANIA SIĘ NA DNO ABSURDU NA KTÓRE SIĘ ZGADZAŁEM , BO GŁODNEMU ZAWSZE JEDZENIE SMAKUJE ,
A SPRAGNIONEMU KAŻDY NAPÓJ WYDA SIĘ SŁODKI .
TAK MAŁO MI POTRZEBA DO SZCZĘŚCIA ,
DLATEGO NIE MOGŁEM WIĘC OCENIĆ CO JEM I CO PIJĘ ... I DOSZŁO DO ZATRUCIA , ,, he he ,, .
ŚWIADOMOŚĆ NIE POZWALA ZAPOMNIEĆ CO ZROBIŁEM LUB CZEGO DOŚWIADCZYŁEM ,
DZIĘKI TEMU KAŻDY MÓJ CZYN POZOSTANIE NA ZAWSZE W MOIM ŻYCIU .
MIJAJĄCE DNI , TO WIĘCEJ ,, faktów ,, -
RÓŻNYCH DECYZJI ,
SŁÓW ,
CZYNNOŚCI UCZUĆ ,
MYŚLI ,
ROZWIĄZAŃ -
GROMADZĄCE SIĘ W KRĘGU MOJEGO ŻYCIA .
MÓJ MAŁY INTYMNY ŚWIAT NIE MIAŁ BYĆ TAKI I NIE MUSI BYĆ TAKI JAKI JEST ,
< SKORO JUŻ JEDNAK TAKI JEST , JEST NIM NIECHYBNIE >.
DLA MNIE ŚWIAT NIE MUSI ISTNIEĆ , SKORO JEDNAK JEST , NIE DA SIĘ TEGO PODWAŻYĆ .
O ,, fakcie ,, NIE MOGĘ STWIERDZIĆ , ŻE MUSIAŁ ZAISTNIEĆ , MOGĘ TYLKO STWIERDZIĆ ,
ŻE JEST (stoi mi przed oczyma ).
GDY MI SPRZYJA , UKAZUJE SIĘ JAKO DOBRODZIEJSTWO I JESTEM ,, happy ,, .
GDY MI SZKODZI , WYDAJE MI SIĘ NIESZCZĘŚCIEM I WZBUDZA WE MNIE BUNT I OPÓR.
Z ,, faktem ,, ZAWSZE MUSIAŁEM I MUSZĘ UPORAĆ SIĘ W INNY SPOSÓB ,
NIŻ Z ,, koniecznością ,, TO CO JEST - WSZYSTKIE ,, fakty ,, -
MUSZĘ CIĄGLE BRAĆ NA SWOJE BARKI , CIĄGLE NA NOWO WTŁACZAĆ W RAMY ŻYCIA -
MOJEGO ŻYCIA .
MUSZĘ CIĄGLE NA NOWO KONFRONTOWAĆ SIEBIE SAMEGO Z MOIMI SKŁONNOŚCIAMI ,
SIŁAMI , MOŻLIWOŚCIAMI ,
BRAKAMI I OGRANICZENIAMI .
TRUDNE TO ZADANIE , BYĆ TYM , CZYM SIĘ JEST ,
DOJŚĆ DO ŁADU Z SAMYM SOBĄ ,WYTRZYMAĆ Z SAMYM SOBĄ ,
GDY TYMCZASEM WSZYSTKIE MOJE WYOBRAŻENIA NIEUSTANNIE PRZEKRACZAJĄ MÓJ BYT , STARAJĄ SIĘ WYJŚĆ POZA NIEGO.
TEN ,, fakt ,, W KTÓRYM TERAZ TKWIĘ , MA SWÓJ POCZĄTEK (wakacje 2009) ,
A WIĘC BĘDZIE MIAŁ TEŻ SWÓJ KONIEC . KIEDY - NIE WIEM . MYŚLĘ ,
ŻE ZAKOŃCZY SIĘ GDY PONOWNIE WRÓCĘ DO ŁODZI I POJADĘ NA ZLOT .
NA TYM WSZYSTKIM CO NAPISAŁEM POLEGA DOBROCZYNNE ALE I NIEBEZPIECZNE ODDZIAŁYWANIE NA MOJĄ PSYCHIKĘ WSZELKICH FANTAZJI , UPOJEŃ , MARZEŃ , UCZUĆ , ZABAW ITD . , KTÓRE DAWAŁO I DAJE MI NA KRÓTKĄ CHWILĘ ILUZJĘ ,
ŻE STRĄCAM Z SIEBIE OBROŻĘ OKREŚLAJĄCYCH MNIE ,, faktów ,, I STAJĘ SIĘ KIMŚ INNYM ,
AŻEBY ZARAZ JESZCZE DOTKLIWIE ODCZUĆ ,
ŻE TO NIE JEST MOŻLIWE .
,, fakt ,, JEST TEŻ ZWIĄZANY Z ,, przypadkiem ,, ,
KTÓRY JEST NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNYM ELEMENTEM LOSU ,
PONIEWAŻ TO ON TWORZY ,, efekt motyla ,,.
PO TYM CO NAPISAŁEM WCZEŚNIEJ ,
JEST SAMO PRZEZ SIĘ OCZYWISTE ,
ŻE ABSOLUTNY PRZYPADEK JEST CZYMŚ ,
CO W OGÓLE NIE MOŻE ZAISTNIEĆ ,
A JEDNAK POJAWIA SIĘ ŻYCIU I DIAMETRALNIE JE ZMIENIA ;
JEST JAKBY MATEMATYCZNYM CIĄGIEM LICZBOWYM ,
A KOLEJNOŚĆ LICZB NIE MOŻE ULEC ZMIANIE . JEDEN BANALNY PRZYPADEK ,
A JEST NIM OKREŚLONE ZDARZENIE ŻYCIOWE BĘDĄCY PIERWSZĄ LICZBĄ TEGO CIĄGU , TWORZY JEGO OSTATNIĄ LICZBĘ – OSTATNIE ZDARZENIE .
PRZYPADEK OZNACZA , ŻE DZIEJE SIĘ COŚ , CO NIE MIEŚCI W ,,konieczności,,
( w moim losie) , NIE MIEŚCI SIĘ TEŻ W MOIM POJĘCIU WOLNOŚCI.
PRZYPADEK NIEWĄTPLIWIE WE MNIE ISTNIEJE I TO NIE TYLKO JAKO WARTOŚCIOWE ODCZUCIE PSYCHOLOGICZNE ,
LECZ TAKŻE JAKO ŻYCIOWE DOŚWIADCZENIE .
GDY POJAWIA SIĘ PRZYPADEK WSZYSTKO ,
A WIĘC PLANY ŻYCIOWE ZACZYNA BIEC W KIERUNKU ,
KTÓRY NIE MOŻNA ZATRZYMAĆ I PRZEWIDZIEĆ FINAŁ TEGO BIEGU .
TAK BYŁO Z ,, wakacyjną przygodą ,, ,
KTÓRA BYŁA ,, przypadkiem ,, OGRANICZAJĄCYM SIĘ TYLKO DO MOJEGO KRĘGU ŻYCIOWEGO I WYSTĄPIŁ JAKO COŚ ,
CO NIE MIEŚCIŁO SIĘ W MOJEJ STRUKTURZE ŻYCIA.
NA TAKI ,, ,, przypadek ,, NIE BYŁEM PRZYGOTOWANY I UODPORNIONY ,
A BYŁ PIERWSZYM W MOIM ŻYCIU , KTÓRY TAK TRAGICZNIE SIĘ ZAKOŃCZYŁ .
NAJCZĘŚCIEJ NA TRAGIZM ,, przypadku ,,WPŁYWAJĄ DRUGIE OSOBY BIORĄCE W NIM UDZIAŁ.
PRZYPADKOWE SPOTKANIE , DO KTÓREGO NIE WIADOMO DLACZEGO DOCHODZI I KTÓRE MIJA BEZ ŚLADU DLA JEDNEJ ZE STRON ,
LUB TEŻ BEZ ŻADNYCH WIADOMYCH PRZYCZYN ,
SPOTKANIA W KTÓRYCH ISTNIEJE ZGODNOŚĆ (chwilowa )NASZYCH ZAMIARÓW Z OKOLICZNOŚCIAMI ZEWNĘTRZNYMI NP.
spotkanie po 7 latach ,, sinus alfa ,,ITD .
,, przypadek ,, MOŻE CZASEM MOŻE WYWOŁAĆ WRAŻENIE BEZSENSU ,
JEŻELI - DAJMY NA TO -
JAKAŚ BŁAHA PRZYCZYNA ,
POWIEDZMY NIEZNACZNE PRZEOCZENIE POCIĄGA ZA SOBĄ NIEPROPORCJONALNE
SKUTKI .
TEN SKUTEK WYWOŁUJE WRAŻENIE NIESPRAWIEDLIWOŚCI ,
GDY Z JAKIEGOŚ DZIAŁANIA WYNIKAJĄ NASTĘPSTWA PRZECZĄCE MOJEMU POCZUCIU SPRAWIEDLIWOŚCI , GDY Z JAKIEGOŚ DZIAŁANIA WYNIKA NIESZCZĘŚCIE ,
WYWOŁAŁ WE MNIE ZŁOŚLIWOŚĆ , UCIECZKĘ W ALKOHOL ,
< BO MIERNOŚĆ ZNISZCZYŁA WIELKOŚĆ > ( miłość to wielkość ).
NATRĘTNY PECH ,
KTÓRY JEST CZĘŚCIĄ ,, przypadku ,, ZNIWECZYŁ MOJE NAJSZLACHETNIEJSZE POCZYNANIA.
TEN ,, przypadek ,, POSTAWIŁ MOJE ZROZUMIENIE ISTNIENIA PRZED NAJCIĘŻSZĄ PRÓBĄ ,
BO KAZAŁ WĄTPIĆ W SENS TEGO ISTNIENIA .
NIE TYLKO ZMIENIŁ TEN SENS , LECZ Z ROMANTYKA I IDEALISTY STWORZYŁ WILKA.
CZASAMI ,, przypadek ,, DO PEWNYCH GRANIC MOŻE BYĆ ODCZUWALNY JAKO CZYNNIK POZYTYWNY , MOŻNA GO UWAŻAĆ ZA JAKIEGOŚ GWARANTA NIE PRZEWIDUALNOŚCI ŻYCIA , ZMUSZAJĄC MNIE DO CZYNNOŚCI ,
DO ODPOWIADANIA NA KAŻDY ATAK , KONTRATAKIEM ,
NAJCZĘŚCIEJ W MOIM PRZYPADKU , KONTRATAKIEM SŁOWNYM I BARDZO KRÓTKIM .
TAK CZY INACZEJ MÓJ ,, przypadek ,, STANOWIŁ ZAPRZECZENIE MOJEGO PORZĄDKU .
NIE TAK MIAŁO BYĆ , A STAŁO JAK SIĘ STAŁO .
NIE MOGŁEM TEGO PRZEWIDZIEĆ , CHOCIAŻ MOJA INTUICJA WRĘCZ WRZESZCZAŁA :
puniek !co ty robisz!to wszystko jest bufonadą , płytkością i sztucznością.
TĄ INTUICJĘ ZAGŁUSZYŁ JEDNAK JUŻ ALKOHOL I ZACZĄŁ SIĘ EFEKT MOTYLA .
PO PRZEZ TEN ,, przypadek ,, ZETKNĄŁEM SIĘ Z CZYMŚ SPLĄTANYM , ZŁYM,
ZDRADZIECKIM . TO UTWIERDZIŁO MOJĄ WIARĘ ,W ISTNIENIE ZŁYCH SIŁ , ZŁYCH LUDZI CHCĄCYCH ZŁA , KTÓRE CHCĄ OPANOWAĆ MOJE ŻYCIE ,
ALBO BEZPOŚREDNIO (kradzież notebooka i telefonu ) ,
ALBO ZA POMOCĄ MOJEJ LUDZKIEJ SKŁONNOŚCI DO SZUKANIA CIEPŁA W CZYIMŚ SERCU (wakacyjna przygoda ).
LOS NIE DZIAŁA Z JAKĄŚ NATURALNĄ ,, koniecznością ,, ,OWSZEM ,
STANOWI ON ZAKRES MOICH INDYWIDUALNYCH MOŻLIWOŚCI , JEDNAKŻE TE MOŻLIWOŚCI MOGĄ ZAWSZE MNIE PRZEŁAMAĆ , TAK W DOBRYM JAK I ZŁYM SENSIE .
WPŁYW ,, losu ,, NA MOJE ŻYCIE POZOSTAJE CZYMŚ NIEOBLICZALNYM .
ODCZUWAMY ,, los,, JAKO INTEGRALNĄ SIŁĘ , CZASEM SPRZYJAJĄCĄ I POMOCNĄ ,
CZASEM NISZCZYCIELSKĄ I ZAGRAŻAJACĄ MNIE .
CZUJĘ CZĘSTO ,
ŻE POPYCHA MNIE ONA NIE TYLKO OD WEWNĄTRZ , LECZ TAKŻE ,
ŻE OGARNIA MNIE ONA OD ZEWNĄTRZ ...
,, przypadek ,, MOŻE ZNISZCZYĆ SZCZĘŚCIE CZŁOWIEKA ,
ALE SZCZĘŚCIE I NIESZCZĘŚCIE LEŻĄ W SPOSOBIE , W JAKI PRZYJMUJEMY WYDARZENIA ,
NIE W NATURZE SAMYCH RZECZY .
DLA MNIE SZCZĘŚCIE I POWODZENIE SĄ ZJAWISKAMI POLEGAJĄCYMI NA RÓWNOWADZE , WYNIKAJĄCEJ Z GRY TAKICH CZYNNIKÓW ,
JAK WIEDZA I NIEWIEDZA , ZDECYDOWANIE W DZIAŁANIU I RESPEKTOWANIE SYGNAŁÓW OSTRZEGAWCZYCH , NIEZALEŻNOŚĆ W DOKONYWANIU WYBORÓW I PODDANIE SIĘ TEMU ,
CO NARZUCA ENERGIA I OSTROŻNOŚĆ , INICJATYWA , INTUICJA I UMIAR.
,, wakacyjna przygoda ,, NARUSZYŁA TĄ MOJĄ CHWIEJNĄ RÓWNOWAGĘ ,
ZATRACIŁEM UMIAR - UMIAR W PICIU ALKOHOLU I EGZALTACJI SWOICH UCZUĆ - ZADUFAŁEM SIĘ W SOBIE I W SWOIM SPOJRZENIU NA SPRAWĘ I POPADŁEM W PRZESADĘ ;
CAŁA FINEZYJNA BUDOWA NOWEGO ŻYCIA ,
KTÓRA MIAŁA POWSTAĆ PO ZLOCIE ZAWALIŁA SIĘ ,
POZBAWIONY ZOSTAŁEM ZDOLNOŚCI OSĄDU ,
ZGUBIŁEM WŁAŚCIWY STOSUNEK DO LUDZI I RZECZY ,
A MÓJ KŁOPOT Z ALKOHOLEM DOKOŃCZYŁ DZIEŁO -
DZIEŁO ZNISZCZENIA I WSZYSTKO OBRÓCIŁO SIĘ KU ZŁEMU.
SZCZĘŚCIE POWODUJE ROZKWIT ŻYCIA . ONO DAJE MI POCZUCIE WOLNOŚCI ,
DZIĘKI NIM JESTEM W STANIE Z UFNOŚCIĄ DZIAŁAĆ I TWORZYĆ ;
JAK ,, ktoś tam napisał ,, ,,
< CHOĆBY TROCHĘ SZCZĘŚCIA MUSI BYĆ W KAŻDYM ŻYCIU JEŚLI MA WYDAĆ JAKIEŚ OWOCE > .
BYŁEM NIEDAWNO CZŁOWIEKIEM I JESTEM JESZCZE , KTÓREMU SIĘ NIE UDAŁO POMIMO ,
ŻE MIAŁEM SZLACHETNE ZAMIARY .
BEZNADZIEJNIE WYGLĄDAŁO MOJE ŻYCIE , GDY ZABRAKŁO ELEMENTU SZCZĘŚCIA –
OBOJĘTNIE , CZY BYŁEM NIESZCZĘŚLIWIE WYPOSAŻONY PRZEZ NATURĘ ,
CZY SAM PRZEZ NIEŚWIADOMOŚĆ ZNISZCZYŁEM SWOJE MOŻLIWOŚCI ,
CZY TEŻ PRZYSZŁO MI BYŁO BYĆ W NIESPRZYJAJĄCYM DLA MNIE CZASIE ,
KTÓRY STWORZYŁ ,, efekt motyla ,, . BYĆ MOŻE JEST PRAWDĄ TO ,
CO STWIERDZIŁA ,, wielkie usta ,, ,, ,, ŻE NIE PO DRODZE MI BYŁO ,, TJ. NIE TEN DZIEŃ ,
NIE TA GODZINA , NIE TO MIEJSCE I NIE TA DZIEWCZYNA
(rymuje się . tak powstaje tekst do bluesa . Przypadkowo) .
DLA SIŁY ,, losu ,, JESTEM TERENEM , NA KTÓRYM ONA DZIAŁA ,
DOTYCZY ONA KONKRETNEGO MEGO BYTU .
JEDNAKŻE JEST DLA MNIE REALNĄ RZECZYWISTOŚCIĄ TYLKO W TEJ CZĘŚCI ŻYCIA ,
KTÓRA JEST POZA MNĄ ,
DRUGA JEJ CZĘŚĆ JEST W SFERZE PRZYSZŁYCH MOŻLIWOŚCI I Z TAM TĄD TEŻ INGERUJE W MOJĄ RZECZYWISTOŚĆ .
SIŁA ,, losu ,, JEST DLA MNIE , CO JEST INNE , OBCĄ DLA MNIE SIŁĄ ,
CZYMŚ CO MNIE OBEZWŁADNIA , JAKIMŚ FATUM.
TAK WIĘC ,, los ,, JEST WE MNIE , A TAKŻE POZA MNĄ , ODDZIAŁYWUJE NA MNIE I ODDZIAŁYWAŁ JAKO ELEMENT OBCY , KTÓRY TAK BARDZO MNIE DOTYCZYŁ,
ŻE MNIE OBEZWŁADNIŁ I DOPROWADZIŁ DO NIESZCZĘŚCIA .
NIESZCZĘŚCIA , BO POBYT W ,,sanatorium pod kogutem ,, JEST WŁAŚNIE TYM .
CZY MOGĘ WALCZYĆ Z LOSEM?
MOGĘ .
MOGĘ WALCZYĆ Z LOSEM , PRZEDE WSZYSTKIM Z TYM ,
CO JEST DOTYKALNE ( empirycznie ) .
KAŻDORAZOWA SYTUACJA , NAWET NAJBARDZIEJ TRAGICZNA ,
JAK I CAŁOKSZTAŁT WSZYSTKICH POWIĄZAŃ ŻYCIOWYCH , NIE SĄ SZTYWNE ,
I SKŁADAJĄ SIĘ NIE TYLKO Z ,, konieczności ,, Z ,, faktu ,, I ,, przypadku ,,
KTÓRYM CZŁOWIEK MUSI SIĘ PODPORZĄDKOWAĆ .
CZŁOWIEK MOŻE , LECZ NIE MUSI , TWORZYĆ W SPOSÓB WOLNY ,
SIŁY KTÓRYMI MOŻE KIEROWAĆ , OKOLICZNOŚCI , KTÓRE MOŻE KSZTAŁTOWAĆ ,
PRZESZKODY , KTÓRE MOŻNA PRZEZWYCIĘŻAĆ .
TA WŁAŚNIE WALKA STANOWI WIĘKSZĄ CZĘŚĆ MOJEGO CODZIENNEGO ŻYCIA.
CAŁE MOJE ŻYCIE TO NIEUSTAJĄCA WALKA Z ,, faktami ,, Z ,,koniecznością ,,
I Z ,, przypadkami ,, TRWAJĄCA NAWET TERAZ BĘDĄC , ,, sanatorium pod kogutem ,, .
NIE BĘDĄC OBECNIE OWŁADNIĘTY ALKOHOLOWYM SNEM I PRZYJMUJĄC ZASADĘ
,, szarego wilka ,, CHCĘ WYDRZEĆ Z TEGO DNA UPADKU UCZUCIOWEGO I ZŁA ,
KTÓRE SAM STWORZYŁEM ( początkiem była plotka ) COŚ ,
CO W W NAJBLIŻSZEJ PRZYSZŁOŚCI ZAOWOCUJE CZYMŚ DOBRYM W MOIM ŻYCIU .
SAM FAKT , ŻE PISZĘ TEN ROZDZIAŁ JEST JUŻ CZYŚ DOBRYM ,
BO TAK NAPRAWDĘ JEST TO ANALIZA NAJGORSZEGO EPIZODU MOJEGO ŻYCIA ,
NA KTÓRY NIE MIAŁEM WPŁYWU .
POTRZEBNA MI ONA JEST DO POGODZENIA SIĘ Z ,, losem ,, ,
DO WYCIĄGNIĘCIA WNIOSKÓW NA PRZYSZŁOŚĆ , ZOBACZENIA SWOICH BŁĘDÓW ,
A PRZEDE WSZYSTKIM DO SCHYLENIA GŁOWY PRZED STWIERDZENIEM ,
ŻE BYŁEM ZA BARDZO PEWNY SIEBIE , ŻE BYŁEM GŁUPCEM ! .
PISAŁEM NA FORUM , ŻE NIE SPADNĘ NA DNO ZA KILKA TANDETNYCH POCAŁUNKÓW ,
A JEDNAK SPADŁEM .
TAK WIĘC AKT ,, EPITAFIUM ,, JEST MIĘDZY INNYMI SAMOOCENĄ I SAMOKRYTYKĄ ,
A TO JEST POBUDZENIE DO DZIAŁANIA W MOJEJ PSYCHICE PEWNYCH WARTOŚCI I TO JEST JEDEN Z PLUSÓW TEGO OSOBISTEGO DRAMATU . SĄ TAKŻE NASTĘPNE JUŻ PLUSY .
DLA MNIE ŻYĆ OZNACZA BRAĆ Z RZECZYWISTOŚCI WSZYSTKIE SPRAWY ,
JAKIŚ MATERIAŁ ( materiał ; określenie metaforyczne ) I NAPEŁNIAĆ GO JAKĄŚ SWOJĄ INICJATYWĄ ,WYCIĄGAJĄC GO NA ORBITĘ WŁASNEGO ISTNIENIA .
MATERIAŁ POSIADA JEDNAK WŁASNY KSZTAŁT , WŁASNY SENS ,
CEL I CO GORSZA , STARA SIĘ TE SWOJE WŁASNE CECHY ZATRZYMAĆ DLA SIEBIE ,
NIE ODDAĆ NIKOMU ...
A GDY TYM ,, materiałem ,, JEST KOBIETA - BARDZO PERFIDNA KOBIETA ? !
OCZYWIŚCIE MATERIAŁEM JEST DLA MNIE TAKŻE MIN .
TWORZENIE BLUESÓW LUB PISANIE WIERSZY CZY REFLEKSJI ,
LECZ W TYM PRZYPADKU TO JA DECYDUJĘ O NICH JAKIE MAJĄ BYĆ .
TEN MATERIAŁ WYPŁYWA Z MOJEGO WNĘTRZA ( inside ) POMIMO ,
ŻE WPŁYW NA MOJĄ TWÓRCZOŚĆ MA ŚWIAT ZEWNĘTRZNY -
NAJCZĘŚCIEJ PORAŻKI UCZUCIOWE .
TAK WIĘC , JEŻELI MATERIAŁEM JEST UCZUCIE DO KOGOŚ ,
NIE MAM WIĘKSZEGO WPŁYWU NA NIEGO .
TAKI MATERIAŁ BRONI SIĘ PRZECIWKO CHĘCIĄ KSZTAŁTOWANIA GO PRZEZ MOJĄ OSOBĘ ,
ROBI UNIKI ,
ZAMYKA SIĘ W SOBIE , ROZPŁYWA SIĘ , A NAWET GDY JEST PRZEBIEGŁY ,
WRZUCA MNIE DO KOSZA NA ŚMIECI .
NIE ZNAM – PRZYNAJMNIEJ JA – CZŁOWIEKA , KTÓRY OTRZYMUJE OD
,, losu ,, TYLKO DOBRY ,, materiał ,, . JA OTRZYMYWAŁEM DOBRY I ZŁY .
,, materiałem ,, ( złym ) BYŁ TAKŻE KILKUNASTOLETNI NARKOTYKOWY SEN ,
A OBECNIE ALKOHOLIZM , KTÓRY BRONIĄC SIĘ PRZED ODRZUCENIEM ,
SPOWODOWAŁ TO , ŻE MIN . JECHAŁEM DO DARŻEWA AŻ 6 MSC .
NARKOTYKOWY SEN , JAKO ,, materiał ,, TEŻ SIĘ OBRONIŁ ,
BO ZNALAZŁ O WIELE GORSZY SWÓJ ZAMIENNIK - ALKOHOL .
TA SAMOOBRONA ,, materiału ,, JEST CZĘŚCIĄ ,, losu ,, ,
A WIĘC KAŻDY MÓJ WYSIŁEK W KIERUNKU ZBUDOWANIA SOBIE WŁASNEGO INDYWIDUALNEGO BYTU OZNACZA WALKĘ . TYM TRUDNIEJSZA JEST TA WALKA ,
GDYŻ BARDZO SZYBKO ULEGAM UROKOM MAŁOLATEK ,
KTÓRE CZĘSTO NIE SĄ WARTE NAWET UŚMIECHU I KTÓRE MAJĄ OGROMNY WPŁYW NA MNIE .
GDY DO TEGO DODA SIĘ MÓJ KŁOPOT Z ALKOHOLEM ,
TO CZĘSTO ZNAJDUJĘ SIĘ W BEZNADZIEJNOŚCI ,
KTÓRĄ OKREŚLAM JAKO ,, sytuacja bez wyjścia , konflikt bez rozwiązania ,, .
POJAWIA SIĘ ZAWSZE W TAKICH SYTUCJACH SIOSTRA ,
PAKUJE MNIE DO PACZKI I WYSYŁA NA WIELOMIESIĘCZNĄ KWARANTANNĘ.
ŚMIESZNE I SMUTNE , A NAWET UPOKARZAJĄCE NA DZIEŃ DZISIEJSZY TJ .
15 KWIETNIA 2010 JEST TO , ŻE TAK SIĘ STAŁO .
MIAŁEM AMBITNE PLANY I NAPRAWDĘ ZREALIZOWAŁBYM JE ,
GDYBY NIE JEDEN WPIS NA FORUM HIPISOWSKIM ...
NIE JESTEM ,, kubusiem fatalistą ,, ,
BO TO OZNACZAŁO BY Z JEDNEJ STRONY MOJE ZNIECHĘCENIE I SŁABOŚĆ ;
MOJA WOLA ŻYCIA PO PROSTU KAPITULUJE PRZED WSZYSTKIM ,
CO JĄ PRZEWYŻSZA SWOJĄ POTĘGĄ , PRZEDE WSZYSTKIM ,
CO WYDAJE SIĘ DLA NIEJ NIEZROZUMIAŁE I NIEPOJĘTE ,
A TAKIM CZYMŚ JEST ZAWSZE NOWA POSTAĆ W MOIM ŻYCIU – ZŁA POSTAĆ .
KAPITULUJE I JEST BEZRADNA PRZED ,, oportunus perfidus ,, ,
A BRAK ODPOWIEDZI NA PYTANIE
,, DLACZEGO TAK SIĘ STAŁO ? ,,
JEST JUŻ OSTATNIM KROKIEM DO UCIECZKI W ALKOHOLOWY SEN .
TAK WIĘC PRAWDZIWE JEST MOJE STWIERDZENIE ,
ŻE BYŁEM GŁUPCEM , BO ODPOWIEDŹ ZNAŁEM I WSZYSTKO TO ,
O CZYM PISZĘ TERAZ , MIAŁEM JUŻ W SWOJEJ SZALONEJ GŁÓWCE .
MAM TAKIE CICHE STWIERDZENIE INTELEKTUALNE ,
ŻE ,, los ,, NIE MOŻE NA MNIE WPŁYWAĆ BEZPOŚREDNIO Z POWODU ...
Z TAKIEGO POWODU ,
ŻE MAM SILNIE ROZWINIĘTĄ INTUICJĘ I WIELOLETNIE BYCIE W UNERGRONDZIE .
UNDERGROUND , MÓJ UNDERGROUND TO KONKULTURA , DEWIACJE I STRACONE POKOLENIE .
TO WZLOTY I UPADKI , TO NIEUSTAJĄCA WALKA O BYCIE SOBĄ ,
A WIĘC OBCOŚĆ BYTU JEST DLA MNIE SPALENIEM PAPIEROSA MAM JEDNAK
,, piętę achillesa ,, ; NAIWNOŚĆ MAŁOLATKI !
TA UCIECZKA W INNE STANY ŚWIADOMOŚCI , A ALKOHOL TAKIE MI DAWAŁ ,
TEN ZŁY ,, materiał ,, BYŁ I JEST WYGODNICTWEM DLA MNIE ,
LECZ WOLNO WCIĄGAŁ MNIE W GŁĘBIĘ ABSURDU .
BYŁ TEŻ DLA MNIE ILUZORYCZNYM RODZAJEM SIŁY I SZANSĄ UMOŻLIWIAJĄCĄ NIE TYLKO PRZEJŚCIE PRZEZ TEN ETAP ŻYCIA ;
PRZEJŚCIE PRZEZ ŻYCIE STACZAJĄC SIĘ PO RÓWNI POCHYŁEJ W DÓŁ ,
LECZ BYŁ TAKŻE KSZTAŁTOWANIEM TEGO ŻYCIA WEDLE WŁASNEJ WOLI
– CHOREJ JUŻ WOLI .
GDYBYM PRZEPROWADZIŁ TAKĄ ANALIZĘ , O KTÓREJ PISZĘ ,
KILKA MIESIĘCY TEMU , BYŁ BYM JUŻ ,, HAPPY ,, ,
NIE POPEŁNIŁBYM TAK KARYGODNEGO BŁĘDU .
CHORA WOLA POZBYŁA MNIE JEDNAK SWOJEJ WŁASNEJ INDYWIDUALNEJ INICJATYWY ,
BO RZĄDZIŁ MNĄ ALKOHOLOWY SEN I UROJONA MIŁOŚĆ ...
PRZESTAŁEM STAWIAĆ LOSOWI OPÓR .
BYŁO TO TAKIE CICHE POROZUMIENIE MIĘDZY MNĄ ,
A ,, losem ,, , JEDNAKŻE
W TEDY ZANIKŁ WE MNIE INSTYNKT SAMOZACHOWAWCZY ,
DĄŻENIE DO SWOJEJ RACJI , NIEPOKÓJ O PRZYSZŁOŚĆ .
TAKIE CICHE POROZUMIENIE Z ,, losem ,, DOPROWADZIŁO MOJEGO BRATA DO ODEJŚCIA NA ZAWSZE , JAK I WIELU MOICH KOLEGÓW I PRZYJACIÓŁ.
DLA MNIE ,, los ,, JEST CZYMŚ WROGIM , OBCYM . POMIMO TEJ OBCOŚCI LOSU ,
SZUKAM W NIM OPARCIA , KTÓRY BY MI DAŁ POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA .
NA RAZIE TAKIE POCZUCIE DAJE MI ,, sanatorium pod kogutem ,, .
,,los ,, NIE MA GENERALNIE NIC WSPÓLNEGO Z TZW . ,, opatrznością boską ,, .
IM BARDZIEJ ZAGŁĘBIAM SIĘ W LITERATURĘ ,W PEWNE FAKTY Z ŻYCIA ,
W ROZWAŻANIA ODNOŚNIE WIARY W BOGA , DOCHODZĘ DO WNIOSKU ,
ŻE BÓG NIE MA NIC DO POWIEDZENIA ODNOŚNIE ,, losu ,, , JAKO CAŁOŚCI ŻYCIA CZŁOWIEKA .
JEŻELI INGERUJE W ŻYCIE CZŁOWIEKA , TO W KILKU SEKUNDOWEJ CHWILI ,
NA CO MAM SWOJE WŁASNE DOWODY .
W TAKIM RAZIE MUSZĘ NAUCZYĆ SIĘ ŻYĆ Z TYM CO DAJE MI ,, los ,, ,
POCIESZONY I WSPARTY ŚWIADOMOŚCIĄ , ŻE TRZĘSIENIA ZIEMI I WYPADKI DROGOWE , MORDERSTWA I GRABIERZE , GWAŁTY I ROZBOJE ,
ALKOHOLIZM I NARKOMANIA ,
WRZUCANIE CZŁOWIEKA DO KOSZA NA ŚMIECI NIE SĄ WOLĄ BOGA ,
ALE REPREZENTUJĄ ASPEKT RZECZYWISTOŚCI NIEZALEŻNY OD BOŻEJ WOLI ,
KTÓRA OBURZA I ZASMUCA BOGA TAK ,
JAK OBURZA I ZASMUCA MNIE .
WIERZĘ JEDNAK W DOBROCZYNNOŚĆ PORZĄDKU I WIERZĘ W MOŻLIWOŚĆ W SENSOWNE UKSZTAŁTOWANIE MOJEGO BYTU .
UŻYWAM SŁOWA DOBROCZYNNOŚĆ PONIEWAŻ ...
PISAŁEM KIEDYŚ NA FORUM , ŻE POWINIENEM JUŻ NIE ŻYĆ ,
A MIAŁO SIĘ STAĆ MIĘDZY INNYMI W ,, sanatorium pod kogutem ,, ,
GDY BETONOWA PŁYTA POWINNA ZE MNIE ZROBIĆ ŻABĘ ,
KTÓRĄ PRZEJECHAŁ SAMOCHÓD . KAŻDE WZIĘCIE NARKOTYKU ,
BYŁO TAŃCEM NA LINIE ZE ŚMIERCIĄ TRWAJĄCĄ TRZYDZIEŚCI OSIEM LAT
– JEDNA KRESKA WIĘCEJ I SPOTKANIE ZE ŚWIADOMOŚCIĄ KOSMICZNĄ .
JEDNA SETKA WIECEJ ,, rojalku ,, I ...
LECZ TO JUŻ PRAWIE TRZYDZIEŚCI OSIEM LAT W UNDERGROUDZIE ,
A JA NADAL SZUKAM ZIEMI OBIECANEJ . . .
I ŻYJĘ , LECZ TO JEST DO CZASU .
TAK WIĘC ,, los ,, WIELE RAZY BYŁ DLA MNIE PRZYCHYLNY -
GENERALNIE JEST PRZYCHYLNY . MYŚLĘ ,
ŻE PRZEZ CAŁE DOTYCHCZASOWE MOJE ŻYCIE W UNDERGROUNDZIE ,
LOS MI BYŁ PRZYCHYLNY DOPÓKI ,
DOPÓTY NIE POZNAWAŁEM KOLEJNEJ DAMY !? , I WSZYSTKO SIĘ WALIŁO ,
A WTEDY LOS NIE BYŁ JUŻ TAKI WSPANIAŁOMYŚLNY .
WALIŁO SIĘ TO CZASAMI PO TRZECH LATACH ,
A CZASAMI PO TRZYNASTU DNIACH !
COŚ W TYM JEST .
MYŚLĘ , ŻE BŁĄD W SZTUCE ; MOJEJ SZTUCE ŻYCIA ,
I WTEDY PO DŁUŻSZYM OKRESIE UPADKU MUSZĘ PONOWNIE SOBIE ŚPIEWAĆ SWOJEGO BLUESA
,, rzeka ,, .
,, co wczoraj było nie liczy się
przed nami nowa droga jest
musimy walczyć o każdy swój krok
ze światem nie liczyć się
na drugą stronę lustra musisz przejść
tam jest bezpiecznie i nie mów nie
uśmiech tych ludzi to tani gest
nie przejmuj się ,, ...
JA NIE REZYGNUJĘ Z GÓRY ZE WSZYSTKIEGO ,
CO TYLKO MOŻE PODLEGAĆ DZIAŁANIU ,, losu ,, , Z WSZYSTKIEGO ,
CO TEN LOS MOŻE , JEŚLI ZECHCE ZNISZCZYĆ ,
WYŁUSKUJĄC Z MOJEGO BYTU WŁASNE NAGIE ,, ja ,, ,
JAKO COŚ OSTATECZNEGO I NIEZNISZCZALNEGO .
NIE BAGATELIZUJĘ TEGO CO POSIADAM I NIE CHCĘ TO STRACIĆ .
PRZYGOTOWUJĘ SIĘ KAŻDEGO DNIA ( teraz , gdy jestem rekonwalescentem )
ABY NIC NIE TRACIĆ I ĆWICZĘ SIĘ W ODRZUCANIU ,, REZYGNACJI ,, Z PEWNYCH SYTUACJI . REZYGNUJĘ JEDNAK Z TYCH ZDARZEŃ ,
KTÓRE MIAŁY FATALNY SKUTEK DLA MNIE W PRZESZŁOŚCI WYBACZAJĄC LUDZIOM ,
KTÓRZY TAKOWĄ SYTUACJĘ STWORZYLI .
WYBACZAM IM W DZIEŃ WIGILIJNY .
JESTEM ISTOTĄ BARDZO WYCZULONĄ , KTÓRĄ BIEG RZECZY DOTKLIWIE MNIE RANI I DLATEGO STARAM SIĘ WYPRACOWAĆ JAKIŚ PANCERZ ,
KTÓRY BY MNIE OCHRONIŁ . PRZYJĄŁEM ( za późno ) ZASADĘ ,, szarego wilka ,, ,
A WIĘC JESTEM BOJOWO NASTAWIONY I PRZYGOTOWANY NA ATAK ,
NAWET JEŻELI BĘDZIE TO NASTĘPNE UCZUCIE DO KOGOŚ .
LUDZIE CZĘSTO GOTOWI SĄ NA NIEBEZPIECZEŃSTWO ,
KTÓREMU MOGĄ STAWIĆ CZOŁA Z BEZPIECZNEJ ODLEGŁOŚCI .
JA W TO NIEBEZPIECZEŃSTWO WCHODZĘ , CHCĘ POZNAĆ JEGO ISTOTĘ ,
ZAMIARY , CEL JEGO DZIAŁANIA I SENS . WIELOKROTNIE PRZEGRYWAM I PO JAKIMŚ OKRESIE ZGADZAM SIĘ Z PORAŻKĄ , PONIEWAŻ ZAWSZE KAŻDA MOJA PRZEGRANA W OSTATECZNYM ROZRACHUNKU JEST WYGRANĄ .
CO PRZEGRAŁEM PO WAKACYJNEJ PRZYGODZIE ?
NIC .
PIENIĄDZE – ZA JAKIŚ OKRES BĘDĘ JE MIAŁ PONOWNIE .
LAPTOP – I TAK MIAŁEM KUPIĆ NOWY , LECZ NIE ZROBIŁBYM TEGO GDYBY NIE KRADZIEŻ .
TELEFON – MAM JUŻ NOWY I LEPSZY .
DRZWI – NA KTÓRE SIĘ ZGODZIŁEM W ALKOHOLOWYM ŚNIE ;
MAM NOWE DRZWI .
CZAS – TWÓRCZO GO SPĘDZIŁEM . POWSTAŁY NOWE BLUESY ,
WIERSZE , REFLEKSJE . POZNAŁEM NOWE POSTACIE I WIEM JUŻ JAKA JEST PRAWDZIWA KOBIETA ( ćma ). POZNAŁEM TEŻ DOBRE WARTOŚCI ,
KTÓRE TKWIĄ W KAŻDEJ Z WIRTUALNYCH PAŃ Z FORUM .
MIŁOŚĆ – NIE BYŁO JEJ . BYŁA TO BUFONADA I PERFIDIA .
WALKA O TO UCZUCIE TO TAK JAK BYCIE ŁYSYM , KTÓRY USIŁUJE ZBIERAĆ GRZEBIENIE .
TO WAKACYJNA PRZYGODA STRACIŁA , BO ŚPIEWAM SOBIE
,, o ela , straciłaś przyjaciela ,, .
IDEĘ - TERAZ ...TERAZ BĘDĄC ZAWIEDZIONY , ŻE LOS BYŁ TAKI ,
BYŁ , NIE MARNUJĘ ANI MINUTY ,
PONIEWAŻ ZROZUMIAŁEM BŁAHOŚĆ WSZYSTKIEGO CO ROBIŁEM .
OBOK MOJEJ BOJOWOŚCI Z DRUGIEJ STRONY JESTEM CZŁOWIEKIEM Z POCZUCIEM HUMORU , WIERZĄC , ŻE ,, los ,, JEST DOBRY , NIE DZIWIĄC SIĘ WSZAKŻE ,
GDY OKAZUJE SIĘ COŚ WRĘCZ PRZECIWNEGO . NIE POGARDZAM ,, losem ,, Z TEGO POWODU , LECZ Z SZEROKIM GESTEM ZE ŁZAMI W OCZACH UZNAJĘ ,
ŻE TAK MUSI BYĆ I KONIEC .
CZĘSTO JEDNAK CIERPIĘ BARDZO DOTKLIWIE I BARDZO DŁUGO ,
JEDNAKŻE NIE STARAM SIĘ POPADAĆ W ZGORZKNIENIE ,
STARAM SIĘ NATOMIAST CZYNIĆ TO ,
CO JEST JEDNYM Z ELEMENTARNYCH DLA MNIE PRZEJAWÓW CZŁOWIECZEŃSTWA –
STARAM SIĘ UŚMIECHAĆ .
W UŚMIECHU JEST SIŁA I MĄDROŚĆ ,
JEST W NIM I BÓL I PRZEZWYCIĘŻAJĄCA WSZYSTKO CIERPLIWOŚĆ .
JEST W NIM TAKŻE MIŁOŚĆ .
DLA MNIE Z HUMOREM NIE MA NIC WSPÓLNEGO ŻADEN DOWCIP POCHODZĄCY OD CZŁOWIEKA , KTÓRY NIE MA MIŁOŚCI ,
ŻADEN DOWCIP STANOWIĄCY DLA CZŁOWIEKA BROŃ W WALCE O ŻYCIE .
NIE JEST JEST HUMOREM ŻAŁOSNE W GRUNCIE RZECZY NAIGRYWANIE SIĘ CZY TO Z GŁUPOTY CZY Z GROZY ISTNIENIA , GDYŻ NA JEGO DNIE LEŻY ROZPACZ I ZWĄTPIENIE .
NIE JEST HUMOREM IRONIA , TEN Z EWOLUOWANY PRYMITYWNY FIKCYJNY IDEALIZM . PRAWDZIWY HUMOR TO WOLNOŚĆ,
MIŁOŚĆ I RADOŚĆ , CHOCIAŻ CZĘSTO PRZEZ ŁZY .
JAK OBCOWAĆ Z ,, losem ,, , KTÓRE TO ŁĄCZY W SOBIE JEDNOCZEŚNIE PODDANIE SIĘ SIĘ JEMU, LECZ TAKŻE WIDZI W NIM PEWNE ZADANIE WYZNACZONE CZŁOWIEKOWI ORAZ WYZNACZONĄ MU GRANICĘ ?
PRZYJMUJĄC TAKĄ POSTAWĘ , A JEST TO POSTAWA ,, szarego wilka ,, PO wakacyjnej przygodzie , która się zakończyła się z faktem ponownego przyjazdu do sanatorium pod kogutem , DAJE MI JEDNOCZEŚNIE MOŻLIWOŚĆ MINIMALNEGO WPŁYWU NA NIEGO ,
TWORZY ZAUFANIE DO ,, losu ,, ,
ALE TAKŻE TRZYMANIE SIĘ NA BACZNOŚCI I BYCIE BARDZO OSTROŻNYM ;
TWORZY DYSTANS I TYLKO DYSTANS .
TO TAKIE CICHE POROZUMIENIE , ZAWIESZENIE BRONI I CZAS NA PRZYGOTOWANIE SIĘ NA NASTĘPNE ZDARZENIA , KTÓRE ON PRZYNIESIE . SAM PRZYJAZD NIE BYŁ TYLKO SPAKOWANIEM MNIE DO PACZKI PRZEZ SIOSTRĘ I WYSŁANIEM AUTOBUSEM NA KWARANTANNĘ ,
LECZ PRZEDE WSZYSTKIM BYŁ KONTRATAKIEM MOJEJ PSYCHIKI WOBEC ,, losu ,, .
TO MOJA PSYCHIKA POROZUMIAŁA SIĘ Z INTUICJĄ I Z MOIM SUPER EGO ,
A NAWET Z ,, ID ,, I WYMYŚLIŁA PLAN URATOWANIA MNIE PRZED ,, efektem motyla ,, ,
KTÓRY ROZPOCZĄŁ SIĘ NA ZLOCIE 15 SIERPNIA .
TAK NAPRAWDĘ TO KOLEJNOŚĆ TYCH PROCESÓW PSYCHICZNYCH ,
KTÓRE STANĘŁY W MOJEJ OBRONIE JEST INNA .
ID JAKO POJĘCIE , KTÓRE OZNACZA POBUDZENIE LIBIDO , CZYLI POPĘDÓW SEKSUALNYCH W SZERSZYM ZAKRESIE , OBEJMUJĄCE NIE TYLKO SEKS ,
ALE RÓWNIEŻ MIŁOŚĆ , CZUŁOŚĆ I AKCEPTACJĘ , UAKTYWNIŁO PROCES EGO ,
KTÓRY JAK WIEMY KONCENTRUJE SIĘ NA POSTRZEGANIU ODPOWIEDNICH DRÓG ZASPAKAJANIA POTRZEB . EGO URUCHOMIŁO SUPER EGO ,
A WIĘC WARTOŚCI , IDEOLOGIĘ , ETYKĘ I NORMY ,
A PRZEDE WSZYSTKIM IDĘ W KTÓREJ TKWIĘ JUŻ TRZYDZIEŚCI OSIEM LAT ...
I OKAZAŁO SIĘ ,
ŻE TA CAŁA PRZYGODA - WAKACYJNA PRZYGODA -
BYŁA DLA MNIE OSOBIŚCIE KPINĄ EGZYSTENCJALNĄ NA KTÓRĄ WYRAZIŁEM ZGODĘ .
NIE MAM WIĘC ŻALU DO NIKOGO , LECZ TYLKO DO SIEBIE .
WYNIKA Z TEGO JEDNA SPRAWA , ŻE W BARDZO MAŁYM STOPNIU ( tyci tyci )
MOŻNA WPŁYWAĆ NA SWÓJ LOS .
DO TAKICH WNIOSKÓW DOSZEDŁEM DOPIERO PO SIEDMIU MIESIĄCACH I COŚ MUSIAŁEM Z TYM ZROBIĆ . BYŁEM JEDNAK JUŻ BEZSILNY WOBEC ALKOHOLU I TU POJAWIA SIĘ SIOSTRA ,
KTÓRA JAK ZWYKLE W CAŁYM MOIM ŻYCIU ,
PODAJE MI DŁOŃ ,WYCIĄGAJĄC ZE SNU .
,, efekt motyla ,, NADAL TRWA I ABY GO ZMIENIĆ MUSIAŁEM WRÓCIĆ DO POCZĄTKU TEGO MOJEGO OSOBISTEGO DRAMATU ; I WRÓCIŁEM , ABY PONOWNIE JESZCZE RAZ 15 SIERPNIA CZY TO W 2010 , CZY 2011 POJECHAĆ NA ZLOT ZUPEŁNIE Z KIMŚ INNYM ,
AUTENTYCZNYM I DOBRYM . MYŚLĘ , ŻE SPRAWA BĘDZIE ZAMKNIĘTA DEFINITYWNIE ....
OBY BYŁA ZAMKNIĘTA...
MYŚLĘ SOBIE , ŻE MOŻNA TYLKO WPŁYNĄĆ NA JEDNO ZDARZENIE KTÓRE ZORGANIZOWAŁ ,, los ,, I W KTÓRYM JESZCZE TKWIĘ ,
ALE NIE MOŻNA PRZEZWYCIĘŻYĆ CAŁKOWICIE ,, losu ,, LUB CHOĆBY PRZECIWSTAWIĆ SIĘ JEMU , BO WSZYSTKO MIEŚCI SIĘ W POLU JEGO ODDZIAŁYWANIA I SPROWADZA SIĘ DO TEGO , ŻE JEDEN MA WIĘCEJ SZCZĘŚCIA ,
A DRUGI MIEJ SZCZĘŚCIA , SIŁ , ZDROWIA , ROZTROPNOŚCI CZY NIEUSTĘPLIWOŚCI .
W GRUNCIE RZECZY PRZECIWKO SAMEMU ,, losowi ,, NIE MOŻNA NIC UCZYNIĆ .
NIE ZAPRZECZAM SOBIE TWIERDZĄC WYŻEJ ,
ŻE MOGĘ WPŁYNĄĆ NA LOS , A TU TWIERDZĘ INACZEJ .
,, los ,, TO ,, konieczność ,, ,, fakty ,, przypadek ,, LECZ TYLKO Z ,, przypadku ,, TWORZY ON POCZĄTEK ,, efektu motyla ,, . JA CHCĘ ZMIENIĆ TEN EFEKT ,
A WIĘC MUSZĘ ZMIENIĆ TYLKO MALUTKI JEGO POCZĄTEK ,
KTÓRY TAK NAPRAWDĘ BYŁ PLOTKĄ WYMYŚLONĄ PRZEZE MNIE NA FORUM HIPISOWSKIM .
JAK WIADOMO , PLOTKA DOCIERA NAJSZYBCIEJ TAM , GDZIE CZYNI NAJWIĘCEJ SZKODY ...
I TAK SIĘ STAŁO . OBRÓCIŁA SIĘ PRZECIWKO MNIE .
OCZYWIŚCIE TA PLOTKA BYŁA W IMIĘ SZLACHETNEGO CELU ,
LECZ OKAZAŁA SIĘ DLA MNIE KOSZMAREM I NAJWIĘKSZYM UPADKIEM UCZUCIOWYM W ŻYCIU.
CZŁOWIEK NIE JEST W STANIE PRZENIKNĄĆ SENSU WYDARZEŃ LOSOWYCH ,
NIE MOŻE OPANOWAĆ POTĘG LOSU – NIE TYLKO DLATEGO ,
ŻE SĄ ONE DLA NIEGO ZBYT POTĘŻNE CZY PRZED NIM UKRYTE ,
LECZ PO PROSTU DLATEGO ,
ŻE SĄ NIEUCHWYTNE .
BYĆ MOŻE WE MNIE TKWI COŚ , Z CZEGO MOGĘ ZACZERPNĄĆ SIŁY DO WALKI Z
,, losem ,, , STARAJĄC SIĘ WYWRZEĆ NA NIEGO WPŁYW PRZEZ KSZTAŁCENIE SWOJEGO SPOSOBU MYŚLENIA , PRZEZ WIARĘ , KONCENTROWANIE WOLI ,
NATYCHMIASTOWE REAGOWANIE NA TO CO MÓWI INTUICJA ,
PRZYJĘCIE ,, zasady szarego wilka ,, , TWORZENIE DYSTANSU PRZED PRÓŻNYMI KOBIETAMI I PRZEBYWANIE Z KIMŚ WARTOŚCIOWYM .
JEDNAKŻE WYDAJE MI SIĘ , ŻE WSZYSTKO TO NA KONIEC OKAŻE SIĘ NIEWYSTARCZAJĄCE , PONIEWAŻ ,,los ,, LEŻY POZA ZASIĘGIEM WSZELKICH MOŻLIWYCH DO ODKRYCIA PRZEZ MOJĄ SKROMNĄ OSOBĘ , MOMENTÓW POZNAWCZYCH , EMPIRYCZNYCH CZY METAFIZYCZNYCH ...
LOS JEST MAGNESEM ...
ZOBACZYMY ZA ROK LUB DWA NA ZLOCIE POLSKICH HIPISÓW W OLSZTYNIE / CZĘSTOCHOWY...


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 26 Wrz 2010, 11:54 

Rejestracja: 17 Sty 2014, 16:11
Posty: 29
To prawda ze spotkania nauki ścisłej i blusmena wnioski mogą być szalone, a natura to natura, nikt jeszcze jej nie przeskoczył choć ciągle ktoś próbuje np. wierząc tylko w siebie :P


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 27 Wrz 2010, 08:12 

Rejestracja: 17 Sty 2014, 16:11
Posty: 29
...kłaniajcie się ludziom 'z nizin', ... kłaniajcie się życiowym rozbitkom, żebrakom, bezdomnym ... -- , bo Oni codziennie rano stają przed problemami z jakimi Wy przegralibyście na starcie..........‌.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 28 Wrz 2010, 14:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2010, 19:40
Posty: 3384
Miejscowość: ŁÓDŹ
:::
PRZERAŻONY JESTEM ZJAWISKIEM , JAKIE POJAWIŁO SIĘ OSTATNIO W SRÓD HIPISÓW , POLSKICH HIPISÓW W INTERNECIE . OKREŚLAM TO ZJAWISKO ZDANIEM :
,, progresywny marsz mrówki po kuli ,, , A OZNACZA ONO NIEUZASADNIONE KRYTYKOWANIE WSZYSTKIEGO I WSZYSTKICH
ZWIĄZANYCH Z WIARĄ W BOGA .
CHYBA PRZYSZEDŁ JUŻ CZAS , ABY POMÓC MRÓWCE OPUŚCIĆ KULĘ PO KTÓREJ MOŻE KRĄŻYĆ DO KOŃCA SWOJEGO ŻYCIA ;
KRĄŻYĆ WOKÓŁ TYCH SAMYCH SŁÓW , TYCH SAMYCH GESTÓW ,
TYCH SAMYCH STWIERDZEŃ , TEGO SAMEGO SARKAZMU , IRONII ,
ABSURDALNYCH ODPOWIEDZI I ŚMIESZNYCH PYTAŃ .
NIE MA SENSU TŁUMACZYĆ MRÓWCE , ŻE WĘDRÓWKA PO KULI JEST BEZSENSOWNA .
ONA WIE LEPIEJ I MA JUŻ GOTOWĄ I WYUCZONĄ NA PAMIĘĆ ODPOWIEDŹ .
KROWY NIE NAUCZY SIĘ ŚPIEWAĆ ,
ŚWINKI NIE NAUCZY SIĘ TAŃCZYĆ ,
A MAŁPKA ,
KTÓRA GRA NA SAKSOFONIE NIE JEST JESZCZE MUZYKIEM .
CZYŻBY SYTUACJA PATOWA ?
NIE.
MRÓWCE TRZEBA ZADAĆ PYTANIE , KTÓRE CHCE SAMA ZADAĆ I JEJ NA NIE ODPOWIEDZIEĆ .
MĄDRA MRÓWKA ZROZUMIE , GŁUPIA NIE .
GDZIE BYŁ BÓG GDY SZALONY GENIUSZ ZŁA ; HITLER ,WPROWADZIŁ CYWILIZACJĘ HOMO SAPIENS NA SKRAJ PRZEPAŚCI ?
DLACZEGO NIE ITERWENIOWAŁ ?
DLACZEGO NIE PORAZIŁ GO PRĄDEM LUB NIE SPOWODOWAŁ JEGO UPADEK W GŁĘBOKĄ PRZEPAŚĆ ?
DLACZEGO TEGO NIE ZROBIŁ I NIE OSZCZĘDZIŁ MILIONOM LUDZIOM KOSZMARNYCH CIERPIEŃ ?
BÓG BYŁ PO STRONIE OFIAR , NIE ZAŚ MORDERCÓW ,
ALE ON NIE MA WŁADZY NAD LUDZKIM WYBOREM DOBRA I ZŁA .
WIERZĘ , ŻE ŁZY I MODŁY OFIAR WZBUDZAŁY NAJGŁĘBSZE WSPÓŁCZUCIE ,
ALE GDY OFIAROWAŁ CZŁOWIEKOWI WOLNOŚĆ WYBORU , WRAZ Z NIĄ MOŻLIWOŚĆ WYBORU WYRZĄDZANIA KRZYWDY BLIŹNIEMU .
BÓG NIE MÓGŁ ZROBIĆ NICZEGO ,CO BY POŁOŻYŁO TEMU KRES .
BÓG TEŻ NIE MOŻE POMÓC MRÓWCE , BO MA PRAWO WYBORU.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 28 Wrz 2010, 20:12 

Rejestracja: 17 Sty 2014, 16:11
Posty: 29
cóż, nie ma Puńku to jak blues...


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 29 Wrz 2010, 08:03 

Rejestracja: 17 Sty 2014, 16:11
Posty: 25
Głównym powodem starzenia się jest...TLEN.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 29 Wrz 2010, 13:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2010, 19:40
Posty: 3384
Miejscowość: ŁÓDŹ
,, chodzi mrówka po kuli i już życia traci sens
zadamy za mrówkę pytanie i odpowiemy też ,, .
W TEJ BAJCE ZWIĄZANĄ MRÓWKĄ ,TAK NAPRAWDĘ TO SOBIE SAM ZADAJĘ PYTANIA I PRÓBUJĘ NA NIE ODPOWIEDZIEĆ .
MRÓWKA JAK TO MRÓWKA .
ALBO BĘDZIE DALEJ CHODZIŁA PO KULI , LUB ZATRZYMA SIĘ NA CHWILĘ I POMYŚLI NAD TYM CO ROBI , PONIEWAŻ NIE TYLKO MĘDRZEC JEST WOLNY ; GŁUPIEC TAKŻE JEST WOLNY ,
WOLNY W SWOJEJ GŁUPOCIE .
DLACZEGO BÓG STWORZYŁ ŚWIAT GDZIE ISTNIEJĄ CHOROBY?
DLACZEGO CZŁOWIEK MUSI UMRZEĆ?
NIE WIEM DLACZEGO MÓJ SĄSIAD JEST CHORY , UMIERAJĄCY ,
W BÓLACH . NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ , ŻE BÓG MA SWOJE POWODY ,
BY ZESŁAĆ NA NIEGO TEN STRASZNY LOS , ANI TEŻ ŻE BÓG MUSI GO SZCZEGÓLNIE MIŁOWAĆ I PODZIWIAĆ JEGO ODWAGĘ ,
ABY DOŚWIADCZAĆ JEGO JAK NP. HIOBA .
MOGĘ TYLKO SOBIE POWIEDZIEĆ , ŻE BÓG W KTÓREGO WIERZĘ W SWÓJ WŁASNY SPECYFICZNY SPOSÓB , NIE ZSYŁA CHORÓB ANI NIE MA CUDOWNEGO LEKARSTWA ,
KTÓREGO NIE CHCE DAĆ CHORYM LUDZIOM .
MOJE ŻYCIE JEST TAK KRUCHE I TAK ŁAMLIWE , JEST JAK BAŃKA MYDLANA ,
JAK MIŁOŚĆ ZŁEJ MAŁOLATKI ,
ŻE BÓG MOŻE MI TYLKO OFIAROWAĆ SIŁĘ I ODWAGĘ ,
JEŻELI NIESPRAWIEDLIWIE I BEZ MOJEJ WINY CIERPIĘ BÓL I BOJĘ SIĘ ŚMIERCI.
ON TAKŻE W MILCZENIU DAJE MI ŚWIADOMOŚĆ ,
ŻE JESTEM CZYŚ WIĘCEJ NIŻ TYLKO OKALECZONYM CIAŁEM Z POWODU CHOROBY .
JESTEM CZŁOWIEKIEM I MAM DOŚĆ SIŁY DUCHA , ŻEBY POZOSTAĆ ŻYJĄCĄ ISTOTĄ LUDZKĄ W NAJPEŁNIEJSZYM SENSIE TYCH SŁÓW – AŻ DO OSTATNICH MOICH DNI .
NIE WIEM DLACZEGO LUDZI SĄ ŚMIERTELNI I MUSZĄ UMRZEĆ ,
I NIE WIEM , DLACZEGO UMIERAJĄ W OKREŚLONYM CZASIE I W OKREŚLONY SPOSÓB ,
LECZ JAK NIE MOŻNA SOBIE WYOBRAZIĆ ŻYCIA WIECZNEGO KAŻDEGO CZŁOWIEKA NA ZIEMI , TAK NIE MOŻNA ZNALEŹĆ NO TO PYTANIE ODPOWIEDZI .
( może ktoś sobie to wyobrazi .nikt z nas nie umiera od dzisiaj. wszyscy żyjemy wiecznie. ja tego sobie nie wyobrażam .w tej kwestii można nazwać mnie głupcem . Mogę tylko na obronę swojej głupoty powiedzieć , że żyjemy i umieramy , i nawet zabijamy się słowami w internecie .., resztę sobie można wypstrykać samemu . Możemy sobie życzyć dłuższego czy szczęśliwszego życia , ale czy człowiek zniósłby życie , które nie ma końca ?dla wielu z nas nadejdzie taki moment , kiedy śmierć będzie jedyną wyzwolicielką od bólu , którym stało się życie )


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 29 Wrz 2010, 13:57 

Rejestracja: 17 Sty 2014, 16:11
Posty: 25
Oj, gdyby na świecie było jedynie to co ogarniam swym rozumem to by było mizernie...
matma kończyłaby się gdzieś na potęgowaniu, biologia na anatomii a fizyki i informatyki nie byłoby w ogóle. Nie rozumiem jak działa komputer ale nie przeszkadza mi to z niego korzystać :geek:
Warto żyć warto śnić warto kochać nawet w tak szary dzień jak ten....


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 01 Paź 2010, 13:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2010, 19:40
Posty: 3384
Miejscowość: ŁÓDŹ
:::
Z MOJEJ KSIĄŻKI ,,poradnik dla ,,.
238
KAŻDY z nas ostatecznie potrzebuje trochę zapomnienia lub odskoczni , aby móc na chwilę nie wiedzieć kim jest , ile czyni zła sobie i innym będąc w NN. Gdy znajdujemy ten chwilowy azyl , bo przypomniał się nam Jezus Chrystus ; to albo prosimy Go o pomoc , lub oto , aby nam wybaczył.
Użalamy się przed Nim , okazujemy skruchę , czasami zapłaczemy i
. . . zapominamy. To za mało. To stanowczo za mało , ale On Tobie pomoże.
On wie że , dzisiaj nie umiesz przeprosić , prosić i dziękować.
On także wierzy, że potrafisz się tego nauczyć. On liczy na Ciebie ,
że kiedyś Ty Mu będziesz pomagać , aby nikt już nie sięgał po narkotyki.
On wierzy w Ciebie ,
że nie będziesz deptać kwiatów. [ Akt pierwszy ] .


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: Z DYSTANSU .
PostWysłany: 01 Paź 2010, 14:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2010, 19:40
Posty: 3384
Miejscowość: ŁÓDŹ
z bajki o poprzecznej belce .
,, chodzi mrówka po kuli i już życia traci sens
zadamy za mrówkę pytanie i odpowiemy też ,, .
O ILE PAMIĘTAM TO CHYBA TAKIE PADŁY SŁOWA ...
SPOKO .poszukam i przepiszę .
,, kładę przed wami ścieżkę dobra i zła ,drogę życia i śmierci .wybierajcie więc życie ,,.
(... )A PRZECIEŻ CZŁOWIEK MA PRAWO WYBORU !?
JEŚLI CZŁOWIEK MA WOLNOŚĆ WYBORU , JEŚLI MOŻE OKAZAĆ SWOJE DOBRO PRZEZ JEGO ŚWIADOMY WYBÓR DOBRA , GDY WYBÓR ZŁA JEST RÓWNIE MOŻLIWY ,TO MA RÓWNIEŻ ZŁA .
SALONY HITLEREK POCIĄGNĄŁ ZA SOBĄ MILIONY LUDZI ,
LECZ ONI NA POCZĄTKU MIELI WYBÓR I WYBRALI JEGO .
( nie mam nic i nigdy nic nie będę miał do ateistów , tych dobrych ateistów ,
bo ci ludzie też mają wybór i wybrali .nie jest jednak dobrym wyborem krytykowanie innego wyboru , tego ,którego oni nie wybrali .to nie fair . )
GDYBY WOLNOŚĆ OGRANICZAŁA SIĘ TYLKO DO WOLNOŚCI WYBORU DOBRA ,
NIE BYŁOBY PRZECIEŻ ŻADNEGO WYBORU .
GDYBYŚMY BYLI ZMUSZENI DO DOBRA , NIE MIELIBYŚMY MOŻNOŚCI WYBRANIA GO Z WŁASNEJ WOLI.
A TERAZ WYOBRAŻAM SOBIE BOGA . . .
( mam szaloną wyobraźnię lecz nie mogę sobie wyobrazić trzeciej mojej wielkiej miłości .
to dobrze ,
bo ona nie będzie moją wyobraźnią )
A WIĘC WYOBRAŹMY SOBIE BOGA MÓWIĄCEGO DEALEROWI SPRZEDAJĄCEMU NARKOTYKI :
-NIE POWINIENEŚ TO ROBIĆ .IDŹ DO PRACY I BĘDZIESZ MIAŁ KASĘ .
CZY PÓDZIESZ DO PRACY , A TO OZNACZA O WIELE MNIEJ PIENIĘDZY ,WSTAWANIE RANO ,
CZY TEŻ DALEJ BĘDZIESZ SPRZEDAWAŁ PUŃKOWI ŚMIERĆ ?
-CZŁOWIEK ODPOWIADA :
-WOLĘ SPRZEDAWAĆ NARKOTYKI .
NO TO BÓG :
-NIE TO JEST ZŁE . NIE POZWOLĘ CI NA TO .WYBIERAJ JESZCZE RAZ.
TYM RAZEM DEALER NIECHĘTNIE ZGADZA SIĘ NA PRACĘ .PUNIEK NIE MOGĄC KUPIĆ TOWARU , DOBREGO TOWARU , PRZESTAŁ SIĘ W TO BAWIĆ , LECZ ZACZĄŁ PIĆ PIWKO ( to już inna bajka )
CZY DEALEROWI POZWOLONO DZIAŁAĆ JAK MORALNIE WOLNEJ ISTOCIE LUDZKIEJ ?
CZY BÓG POZWOLIŁ MU NA WYBÓR MIĘDZY DOBREM A ZŁEM ?
CZY TEŻ BÓG ZREDUKOWAŁ GO DO POZIOMU GŁUPIEJ MUCHY ,
ODBIERAJĄC MU WOLNOŚĆ WYBORU I ZMUSIŁ GO DO PÓJŚCIA ŚCIEŻKĄ DOBRA ?
BÓG POZOSTAWIA NAM WOLNOŚĆ WYBORU CZYNIENIA DOBRA I ZŁA ,
ABYŚMY BYLI WOLNI
( podobnie postępuje ksiądz andrzej szpak ) ,
ABYŚMY BYLI LUDZCY .
JEŚLI NIE WOLNO NAM WYBRAĆ ZŁA , TO TEŻ NIE MOŻNA WYBRAĆ DOBRA .JAK ZWIERZĘTA , MOŻEMY BYĆ TYLKO WYGODNI LUB KŁOPOTLIWI , POSŁUSZNI LUB NIEPOSŁUSZNI .
NIE ZNAM ZAMIARÓW BOGA I NIE WIEM DLACZEGO NA PEWNYM ETAPIE PROCESU EWOLUCJI POZWOLIŁ NA POWSTANIE NOWEGO STWORZENIA ,MORALNIE WOLNEGO CZŁOWIEKA ,
KTÓRE MOŻE WYBRAĆ BĄDŹ DOBRO BĄDŹ ZŁO ,ALE UCZYNIŁ TO I ŚWIAT OD TEGO CZASU WIDZI WIELE OKRUCIEŃSTW I WIELE SZLACHETNOŚCI .
MOJA WOLNOŚĆ MORALNA OZNACZA , ŻE JEŻELI ZDECYDUJĘ SIĘ NA TO ABY BYĆ EGOISTĄ I NIEUCZCIWY , MOGĘ BYĆ EGOISTĄ I NIEUCZCIWY ; BÓG NIE WYCIĄGNIE MOJEJ RĘKI ABY NIE KUPOWAĆ NARKOTYKU .
JEŻELI CHCĘ ZROBIĆ KOMUŚ KRZYWDĘ , NIE MA BOŻEJ INTERWENCJI ,KTÓRA MNIE PRZED TYM POWSTRZYMA .
BÓG POWIE MI W MOICH MYŚLACH TYLKO TO , ŻE PEWNE RZECZY SĄ ZŁE , OSTRZEŻE MNIE , ŻE BĘDĘ ŻAŁOWAĆ , JEŚLI POSTĄPIĘ ŹLE I BĘDZIE MIAŁ NADZIEJĘ , ŻE JEŻELI NIE UWIERZĘ MU NA SŁOWO ,TO NAUCZY MNIE DOŚWIADCZENIE .
( nie mam wiec żalu do wakacyjnej przygody ,bo to jest wolność wyboru.
Mnie jednak bóg ostrzegał ,co nazywam ,,intuicją stryszku ,,
,, puniek uważaj w co wchodzisz !,, )


Góra
Offline Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 643 posty(ów) ]  Moderator: puniek Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 65  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net & intensys.pl