BIESZCZADY PUSTELNIKA JANO
2011-05-28
JanJa
autor: Jan Darecki Jano
Jan Darecki Jano w wieku 24 lat porzucił studia i osiadł w Bieszczadach. Pragnął żyć w skrajnej nędzy, jako człowiek bezdomny oraz pustelnik poza cywilizacją. Jego największym marzeniem jest znalezienie w życiu Boga żywego i osiągnięcie mistycznego zjednoczenia z Chrystusem.
Te marzenia spełnia w Polańczyku nad Jeziorem Solińskim. Większość czasu spędza na modlitwie i kontemplacji oraz pisaniu książek na tematy bieszczadzkie i mistyczne. Ptrafi połączyć kontemplację z działaniem. Włócząc się z aparatem fotograficznym po Bieszczadach uwiecznia to, co piękne i godne ocalenia od zapomnienia. Jano jest zaangażowany w integrację bieszczadzkiego środowiska. Jest założycielem i liderem grupy twórców bieszczadzkich „Hordowina” skupiającą elitę intelektualną i artystyczną Bieszczadów. Integracji służą także organizowane przez niego w Bieszczadach Zloty Leśnych Ludzi zwane potocznie Zlotami Zakapiorów. W swojej najnowszej, bogato ilustrowanej książce pisze:
„W wieku 24 lat przerwałem studia, porzuciłem miasto i przyjechałem w Bieszczady, osiedlając się nad Jeziorem Solińskim. Moim domem była stara dziurawa łódź, czasem namiot lub szałas.
W tym albumie pragnę przedstawić część ludzi tworzących współczesną kulturę tego regionu. Niestety z przyczyn obiektywnych nie mogę przedstawić wszystkich, ale może uda mi się to zrobić w moich kolejnych albumach.
W tym albumie pragnę również za pomoca fotografii pokazać najpiękniejsze fragmenty Bieszczadów, przepiękne połoniny, bieszczadzkie odludzia, cerkwie, pokazać żyjących tu ludzi.
Pirwszą osobą, którą pragnę przedstawić jest stary hipis mieszkający od wielu lat w Polańczyku. To bosman i szkutnik Marek Dmitrzak „Maruś”, którego poznałem około trzydzieści lat temu. Zaczynałem wtedy swe życie człowieka bezdomnego i to on właśnie przygarnął mnie na swą przystań, gdzie zamieszkałem w dużej starej kabinowej łodzi, która stała się moją pierwszą pustelnią. Po kilku tygodniach kupiłem od „Marusia” za trzy wina kajak, którym pływałem po jeziorze poznając niemal wszystkie jego zatoki...
Dalszy ciąg tej i wielu innych ciekawych opowieści na kartach książki: BIESZCZADY PUSTELNIKA JANO – do przeczytania, której gorąco zachęcam, niecierpliwie wyczekując kolejnej pt.:
Mistyka Bieszczadów pustelnika Jano, która jest "mistyczą autobiografią"; opowiadającą m.in. o hipisach i naszej pielgrzymce.
k.
kilka zdjęć z albumu: BIESZCZADY PUSTELNIKA JANO:

Michał Hebda Stasiu Magister

Zenon Nadolski - hipis z Zawadki
2012-04-20 09:43